Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Nowe taryfy URE i odcięcie UE od rosyjskiego gazu. Polacy odczują zmiany w rachunkach?

Nowe taryfy URE i odcięcie UE od rosyjskiego gazu. Polacy odczują zmiany w rachunkach?

Decyzja o obniżeniu stawek dystrybucyjnych gazu może sugerować, że rachunki dla gospodarstw domowych w najbliższym czasie spadną. W praktyce efekt dla odbiorców będzie ograniczony, ponieważ dystrybucja to tylko jedna z kilku składowych ceny. O tym, ile zapłacą Polacy za gaz w 2026 roku, w większym stopniu decydują czynniki rynkowe, polityka energetyczna UE oraz sytuacja w europejskich magazynach surowca niż sama taryfa zatwierdzona przez URE.

925x200 6
Reklama

Nowe taryfy dla PSG

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził nową taryfę dla Polskiej Spółki Gazownictwa. Od 2026 roku stawki za dystrybucję gazu, czyli jego dostarczenie do odbiorców, spadną średnio o 1,7%. Zmiana ta dotyczy wyłącznie kosztów przesyłu paliwa i nie obejmuje ceny samego gazu ani podatków.

W efekcie oznacza to, że rachunki za gaz wcale nie muszą być niższe dla standardowego odbiorcy. Dystrybucja stanowi zwykle tylko część całkowitej opłaty, obok ceny samego surowca, opłat systemowych, podatków i marż sprzedawcy. Oznacza to, że nawet jeśli jeden składnik rachunku nieznacznie spada, pozostałe mogą rosnąć lub pozostawać bez zmian, przez co końcowa kwota na fakturze nie musi być niższa.

Co wpływa na ceny gazu?

Na wysokość rachunków wpływa przede wszystkim sytuacja na rynku gazu i polityka państwa. W ostatnich latach Polska kilkukrotnie interweniowała w sprawie cen energii, m.in. poprzez mechanizmy ochronne i zamrażanie cen, co miało chronić gospodarstwa domowe przed gwałtownymi podwyżkami. Jednocześnie wcześniejsze decyzje URE pokazują, że nawet znaczące obniżki cen sprzedaży gazu nie zawsze przekładają się wprost na duże oszczędności – w 2025 roku spadek cen gazu dla gospodarstw domowych o około 14,8% miał obniżyć rachunki średnio o 8-11%, jednak opłaty dystrybucyjne pozostały bez zmian, a ceny spadły nieznacznie.

Poziom cen gazu w Polsce w dużym stopniu reguluje również sytuacja międzynarodowa, ponieważ krajowy rynek w dużej mierze opiera się na imporcie. Polska sprowadza ponad 80% zużywanego gazu, co sprawia, że nawet niewielkie zmiany na globalnych rynkach szybko przekładają się na koszty ponoszone przez odbiorców indywidualnych. Wzrost cen gazu jest dodatkowo napędzany przez koszty transformacji energetycznej, rosnące ceny uprawnień do emisji CO₂ oraz inwestycje w infrastrukturę energetyczną, które pośrednio obciążają taryfy. W kolejnych latach istotnym czynnikiem będzie również wdrożenie systemu ETS2, obejmującego m.in. ogrzewanie budynków paliwami kopalnymi, co oznacza dodatkowe koszty dla dostawców energii i potencjalny wzrost rachunków dla gospodarstw domowych.

Koniec z rosyjskim gazem

Równolegle Unia Europejska planuje dalsze ograniczanie importu rosyjskiego gazu LNG do końca 2026 roku oraz gazu przesyłanego rurociągami do 2027 roku, co może prowadzić do zwiększonej konkurencji o alternatywne źródła surowca i utrzymywanie presji cenowej. Skala sankcji za naruszenie nowych regulacji, sięgająca milionów euro dla osób fizycznych oraz dziesiątki milionów euro lub kilku procent globalnych obrotów dla firm – pokazuje, że polityka energetyczna UE będzie egzekwowana niezależnie od kosztów ekonomicznych. W takiej sytuacji możliwości bezpośredniej ochrony odbiorców przed wzrostem cen są ograniczone, a jedynym trwałym sposobem ograniczenia rachunków pozostaje zmniejszenie zużycia energii – poprzez termomodernizację budynków, modernizację instalacji grzewczych i poprawę efektywności energetycznej.

Temperatura spada, ceny gazu rosną

Dodatkowym czynnikiem zwiększającym presję na ceny gazu jest sytuacja w europejskich magazynach surowca – poziom ich wypełnienia spadł do mniej niż 52%, podczas gdy pięcioletnia średnia dla tego okresu wynosi około 67%. Powodem jest zwiększony pobór gazu związany z falą mrozów, która może utrzymać się w wielu krajach Europy jeszcze przez najbliższe dwa tygodnie. Niższy poziom zapasów oznacza większe ryzyko wzrostu cen na rynku, zwłaszcza jeśli zima okaże się dłuższa i bardziej intensywna, niż zakładano.

Dla przeciętnego odbiorcy gazu w Polsce nie oznacza to jednak natychmiastowej podwyżki taryf, ponieważ ceny dla gospodarstw domowych są w dużej mierze regulowane i ustalane z wyprzedzeniem. Może to jednak przełożyć się na wyższe koszty w kolejnych okresach taryfowych, a także na utrzymanie wysokich rachunków w przyszłym sezonie grzewczym.

Zobacz też: Pasożytnictwo cieplne w blokach. Nowe zasady ogrzewania i minimalne opłaty od 2027 roku

Źródła: CIRE, PSG, URE, Infor.pl, PAP

Fot: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.