Wiadomości OZE Amerykańskie wojsko wykorzysta ryby do śledzenia wrogów? 06 kwietnia 2018 Wiadomości OZE Amerykańskie wojsko wykorzysta ryby do śledzenia wrogów? 06 kwietnia 2018 Przeczytaj także Publicystyka Rada Pokoju Trumpa. Co to oznacza dla Europy i Polski Kiedy politycy mówią o pokoju, większość ludzi chce wierzyć, że chodzi o coś dobrego i potrzebnego. Wojny, napięcia i strach stały się codziennością, więc każda inicjatywa zapowiadająca rozmowy i porozumienie brzmi jak promyk nadziei. Problem zaczyna się wtedy, gdy za hasłem „pokój” kryje się układ, którego zasady nie są jasne, a realna władza skupia się w rękach jednego lidera. Energia jądrowa Koniec 40-letniego zakazu? Dania rozważa powrót do atomu Po czterech dekadach zakazu wykorzystywania energetyki jądrowej w skandynawskim kraju, toczą się polityczne dyskusje by dokonać ponownego przełomu w polityce energetycznej. Rząd Dani w zeszłym tygodniu ogłosił, że rozpocznie analizę wykorzystania SMR-ów, jako uzupełnienia dla imponującej w tym kraju produkcji OZE. Współczesny świat wymusza na swoich mieszkańcach stosowanie nietypowych rozwiązań. Na przykład coraz powszechniejszym sposobem pomiaru stanu jakości powietrza jest wykorzystywanie w tym celu dronów, a wiele wskazuje na to, że o ochronę międzynarodowych interesów największych mocarstw dbać będą mali, ale bardzo liczni mieszkańcy mórz i oceanów. Nowatorski projekt przygotowywany przez amerykański oddział DARPA (Defense Advanced Research Projects Agency – Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obszarze Obronności) nosi nazwę PALS (Persistent Aquatic Living Sensors – Trwałe Czujniki Życia Wodnego). Jego założenie jest proste: amerykańskie wojsko zamierza wykorzystać ryby, małże, ośmiornice i inne morskie stworzenia do monitorowania bezpieczeństwa wybrzeży i wód oceanicznych. Pomocne w tym celu będą naturalne zdolności obserwacyjne tych żywych istot, służące im do dbania o własne bezpieczeństwo – co za sprawą użycia specjalnej technologii przełoży się również na poprawę bezpieczeństwa amerykańskich obszarów wodnych. Reklama Ciała ryb i innych wodnych stworzeń charakteryzują się sporą ilością bardzo wrażliwych na zmiany zachodzące w ich otoczeniu receptorów. Służą one głównie do rozpoznawania potencjalnego zagrożenia lub możliwej zdobyczy, ale także sygnalizują wszelkie odchylenia od optymalnego funkcjonowania w środowisku wodnym, jakimi mogą być np. zmiany ciśnienia lub szybkości przepływu wody, a także minimalne przesunięcia zachodzące w polu elektrycznym lub magnetycznym monitorowanego obiektu. Właśnie takie umiejętności morskich stworzeń okazały się szczególnie zachęcające dla amerykańskich wojskowych, którzy podobnym sposobem chcieliby lokalizować potencjalnie zagrożenia pochodzące z głębin, jakimi mogą być np. okręty podwodne. „Pomysł amerykańskiej marynarki polegający na wykrywaniu i śledzeniu podwodnych wehikułów przez żywe organizmy nie wymaga skomplikowanego sprzętu i wielkich pieniędzy. W konsekwencji z zalet nowego systemu można będzie korzystać już na poziomie taktycznym, do ochrony obiektów o znaczeniu strategicznym, jak choćby lotniskowców”, zauważa dr Lori Adornato, naukowiec kierująca nowatorskim projektem PALS, cytowana przez portal rp.pl. Inauguracja programu PALS odbędzie się w marcu br., a sam program wstępnie będzie prowadzony przez cztery lata. Od wyników prowadzonych badań zależy, czy i w jakim stopniu będzie on kontynuowany. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.