Billboardy przypominają o prawach zwierząt

Zamiast reklam ubrań – billboardy z hasłami nawołującymi do zakazu hodowli i zabijania zwierząt futerkowych. Polakom nie jest obojętny los zamkniętych w klatkach lisów, norek i szynszyli. 10 milionów tych zwierząt umiera co roku w kraju na rzecz przemysłu futrzarskiego.

Przeciwni zabijaniu lisów

W marcu tego roku na ulicach aż 48 polskich miast pojawiły się billboardy i citylighty (przyp. red. podświetlone, mniejsze reklamy) z jasnym przekazem: „Politycy, żądamy zakazu ferm futrzarskich”. Ponad 600 billboardów do dzisiaj informuje mieszkańców Polski o prawdziwym obliczu przemysłu futrzarskiego i smutnym losie zwierząt futerkowych. Los zwierząt nie był obojętny dwóm tysiącom osób, które wpłaciły łącznie blisko 94 tys. złotych na cel kampanii.

Jej inicjatorem była fundacja na rzecz zwierząt Viva!, która od wielu lat prowadzi kampanię na rzecz zwierząt futerkowych o nazwie „Jutro będzie futro”. Nie trzeba było długo czekać, aby w kraju pojawiła się kolejna kampania na rzecz praw zwierząt.

Billboard, źródło: Viva!

Empatia według czternastolatka

Autorem rysunków przedstawiających cierpienie zwierząt futerkowych jest nastolatek z Białegostoku. Bartek, miłośnik zwierząt poruszony losem lisów i norek na fermach, stworzył kilka rysunków, które pojawiły się na billboardach przy udziale Stowarzyszenia Otwarte Klatki w ośmiu miastach Polski. To część antyfutrzarskiej kampanii, jaką od 2012 r. prowadzą Otwarte Klatki. Prawie 60 billboardów pojawiło się między innymi w Krakowie, Warszawie, Wrocławiu, Szczecinie i Białymstoku, skąd pochodzi Bartek. Rysunki jego autorstwa jasno wskazują na okrutne procedury, stosowane na zwierzętach. Lisy, norki czy jenoty są zabijane przez porażenie prądem z elektrod, umieszczanych w pysku i odbycie zwierząt.

Billboard z rysunkiem autorstwa Bartka Hellera, źródło: mat. prasowe

Politycy po raz kolejny zapomnieli o milionach zwierząt, które każdego roku cierpią na fermach futrzarskich. Ponownie złamali dane społeczeństwu obietnice. Mamy nadzieję, że billboardy z rysunkami Bartka dobitnie im o nich przypomnąmówi Anna Iżyńska z Otwartych Klatek.

W Polsce zabija się blisko 10 milionów zwierząt futerkowych rocznie. Głównie norek, lisów oraz szynszyli. W skali Europy zajmujemy drugie miejsce w tym krwawym biznesie.

Chcesz włączyć się w kampanię “Pomóż nam zakończyć hodowlę zwierząt na futro”? Wejdź na stronę, podpisz petycję i wyślij apel do posłów. https://cenafutra.info/

Lis rażony prądem, źródło: mat. prasowe

źródło: mat. prasowe