Prawa zwierząt Billboardy przypominają o prawach zwierząt 08 maja 2021 Prawa zwierząt Billboardy przypominają o prawach zwierząt 08 maja 2021 Przeczytaj także Prawa zwierząt Locha z młodymi na AWF. Studenci wybiorą jej imię, a eksperci mówią o rosnącym problemie Niedawne narodziny młodych dzików na dziedzińcu Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie to wydarzenie, które szybko zyskało rozgłos w polskiej przestrzeni publicznej. Z jednej strony ich pojawienie się budzi sympatię, a z drugiej przypomina o narastającym problemie obecności dzikiej zwierzyny w tkance miejskiej. Dane miejskie pokazują, że problem szybko się nasila. To oznacza potrzebę pogodzenia bezpieczeństwa mieszkańców z potrzebami bytowymi zwierząt, które coraz częściej przystosowują się do życia w środowisku miejskim. Prawa zwierząt 24 konie padły w sezonie 2026. Czy wyścigi konne w Wielkiej Brytanii tracą społeczną akceptację? Od początku sezonu wyścigowego 2026 w Wielkiej Brytanii śmierć poniosły już 24 konie – to więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, co ponownie nasila debatę o bezpieczeństwie tej dyscypliny. Coraz silniejsze głosy organizacji prozwierzęcych zderzają się z tradycją i ekonomicznym znaczeniem wyścigów konnych. Zamiast reklam ubrań – billboardy z hasłami nawołującymi do zakazu hodowli i zabijania zwierząt futerkowych. Polakom nie jest obojętny los zamkniętych w klatkach lisów, norek i szynszyli. 10 milionów tych zwierząt umiera co roku w kraju na rzecz przemysłu futrzarskiego. Reklama Przeciwni zabijaniu lisów W marcu tego roku na ulicach aż 48 polskich miast pojawiły się billboardy i citylighty (przyp. red. podświetlone, mniejsze reklamy) z jasnym przekazem: „Politycy, żądamy zakazu ferm futrzarskich”. Ponad 600 billboardów do dzisiaj informuje mieszkańców Polski o prawdziwym obliczu przemysłu futrzarskiego i smutnym losie zwierząt futerkowych. Los zwierząt nie był obojętny dwóm tysiącom osób, które wpłaciły łącznie blisko 94 tys. złotych na cel kampanii. Jej inicjatorem była fundacja na rzecz zwierząt Viva!, która od wielu lat prowadzi kampanię na rzecz zwierząt futerkowych o nazwie „Jutro będzie futro”. Nie trzeba było długo czekać, aby w kraju pojawiła się kolejna kampania na rzecz praw zwierząt. Billboard, źródło: Viva! Empatia według czternastolatka Autorem rysunków przedstawiających cierpienie zwierząt futerkowych jest nastolatek z Białegostoku. Bartek, miłośnik zwierząt poruszony losem lisów i norek na fermach, stworzył kilka rysunków, które pojawiły się na billboardach przy udziale Stowarzyszenia Otwarte Klatki w ośmiu miastach Polski. To część antyfutrzarskiej kampanii, jaką od 2012 r. prowadzą Otwarte Klatki. Prawie 60 billboardów pojawiło się między innymi w Krakowie, Warszawie, Wrocławiu, Szczecinie i Białymstoku, skąd pochodzi Bartek. Rysunki jego autorstwa jasno wskazują na okrutne procedury, stosowane na zwierzętach. Lisy, norki czy jenoty są zabijane przez porażenie prądem z elektrod, umieszczanych w pysku i odbycie zwierząt. Billboard z rysunkiem autorstwa Bartka Hellera, źródło: mat. prasowe – Politycy po raz kolejny zapomnieli o milionach zwierząt, które każdego roku cierpią na fermach futrzarskich. Ponownie złamali dane społeczeństwu obietnice. Mamy nadzieję, że billboardy z rysunkami Bartka dobitnie im o nich przypomną – mówi Anna Iżyńska z Otwartych Klatek. W Polsce zabija się blisko 10 milionów zwierząt futerkowych rocznie. Głównie norek, lisów oraz szynszyli. W skali Europy zajmujemy drugie miejsce w tym krwawym biznesie. Chcesz włączyć się w kampanię “Pomóż nam zakończyć hodowlę zwierząt na futro”? Wejdź na stronę, podpisz petycję i wyślij apel do posłów. https://cenafutra.info/ Lis rażony prądem, źródło: mat. prasowe źródło: mat. prasowe Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.