Blockchain szansą dla OZE. Problemem mogą być przepisy o ochronie danych osobowych

Technologia Blockchain i jej wykorzystanie jako rozproszonego systemu księgowego w ostatnich latach odnotowała wzrost w komercyjnym wykorzystaniu. Również sektor energii odnawialnej podążył za tym trendem, stosując technologię blockchain do rozwiązania niektórych z najbardziej dokuczliwych problemów.

W Hiszpanii firma WePower wykorzystuje technologię blockchain, aby bezpośrednio łączyć konsumentów z producentami energii odnawialnej, dostarczając konsumentom niższe ceny energii. Zazwyczaj tylko większe korporacje są w stanie bezpośrednio kupić energię odnawialną ze względu na duże opłaty transakcyjne związane z tradycyjnymi umowami zakupu energii. Firma WePower rozwiązała tę barierę dla indywidualnych i mniejszych podmiotów, tworząc rynek, na którym producenci energii odnawialnej mogą sprzedawać energię bezpośrednio konsumentom za pośrednictwem tokenizowanych aukcji energii.

Stany Zjednoczone również dostrzegły potencjał w tym, że firmy dostarczają rozwiązania dla sektora energii odnawialnej również za pomocą technologii blockchain. W Kalifornii sieć Power Ledger i Clean Energy Blockchain pracują nad projektem pilotażowym dla miejskiego przedsiębiorstwa energetycznego Silicon Valley Power. Projekt będzie monitorował wytwarzanie i wykorzystanie energii słonecznej w Santa Clara i wprowadzi tokenizowane korzystanie z energii w stacjach ładowania samochodów.

Podczas gdy wykorzystanie technologii blockchain w celu poprawy branży energii odnawialnej wydaje się być naprawdę obiecujące, kłopoty z jej rozwojem mogą leżeć w przepisach o ochronie danych. Ogólne rozporządzenie o ochronie danych Unii Europejskiej (RODO) weszło w życie 25 maja 2018 r. Podobne prawo zacznie od 2020 r. funkcjonować w Kalifornii. Zgodnie z nim, podmiot danych ma prawo do uzyskania od kontrolera usunięcia danych osobowych, które go dotyczą, bez zbędnej zwłoki, a administrator danych ma obowiązek usuwania danych osobowych bez zbędnej zwłoki. Ponadto konsument ma prawo zażądać od firmy usunięcia jakichkolwiek danych osobowych go dotyczących. Fakt, że technologia blockchain zawiera niezmienną księgę, zderza się z wymogami prawa do bycia wykreślonym z rejestrów. Niezmienność systemu oznacza, że po zapisaniu danych w bloku, nikt i nic nie może zmienić ani usunąć tych danych. Mówiąc prościej, dane przechowywane w blockchain są trwałe. Jest to atrakcyjna funkcja dla systemów, które koncentrują się głównie na prowadzeniu dokumentacji, ale ma ona kłopotliwe implikacje dla firm wdrażających technologię blockchain w Kalifornii, UE i innych krajach.

Projekt pilotażowy prowadzony przez Silicon Valley Power zbierałby i przechowywał dane z każdej transakcji, która miała miejsce na stacji ładowania pojazdów elektrycznych. Firmy takie jak WePower stoją przed podobnym problemem w UE. Zgodnie z prawem, każda możliwa do zidentyfikowania osoba fizyczna lub osoba, której dane dotyczą, może zmusić administratora danych do usunięcia jakichkolwiek danych osobowych związanych z nią. Tokenizowane przez WePower aukcje skutkują podpisaniem inteligentnych umów na niezmienne księgi, które zawierają dane osobowe klientów, będących podmiotami danych. Jako administrator danych w tym przypadku WePower byłby zobowiązany do usunięcia danych osobowych podmiotów danych, jeśli osoby, których dotyczą dane, podejmą taką decyzję. W obecnej sytuacji byłoby to niemożliwe dla WePower.

Nowe technologie ułatwią sprzedaż energii

Rozwiązaniem mogłaby być anonimizacja danych w blockchain. Będzie to wyzwaniem dla branży na najbliższe lata.

źródło: jdsupra.com