Cena nie będzie grać roli? Nowe prawo dotyczące przetargów publicznych

Prezydent Andrzej Duda podpisał nowe prawo dotyczące przetargów na zamówienia publiczne. Czy to oznacza nacisk na lepszą jakość usług? Celem nowelizacji prawa jest stworzenie warunków do tego, by infrastruktura, która powstaje w wyniku zamówień publicznych, była jak najlepszej jakości.

Do tej pory o wyniku przetargów decydowała cena. Teraz nowe prawo wymusi na podmiotach publicznych analizę potrzeb i rozwiązań, które będą potrzebne do ich realizacji. Z nowych zmian zadowoleni będą mali i średni przedsiębiorcy, a także podwykonawcy. Jest w nich punkt o obowiązkowych, częściowych płatnościach, zaliczkach, a także o zmniejszające się maksymalne wartości wadium.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Prezes Urzędu Zamówień Publicznych wskazuje najważniejsze kierunki zmian. W nowym Prawie zamówień publicznych to w szczególności:

  • rozwiązania kładące nacisk na lepsze przygotowanie zamówienia;
  • wprowadzenie uproszczeń proceduralnych, w szczególności w odniesieniu do zamówień o wartości poniżej progów unijnych;
  • zwiększenie konkurencyjności i dostępu do rynku zamówień;
  • zrównoważenie pozycji zamawiających i wykonawców;
  • większa transparentność postępowań;
  • zaproponowanie mechanizmu pozasądowego rozwiązywania sporów;
  • zmiany dotyczące umów o zamówienia publiczne, w tym regulacja kwestii waloryzacji kontraktów.

Jednym z kluczowych rozwiązań jest wprowadzenie procedury uproszczonej poniżej tzw. progów unijnych. – Jest to tryb bardzo zbliżony do dotychczasowych negocjacji z ogłoszeniem – mówi portalowi prawo.pl Jacek  Kosiński, adwokat w kancelarii JK.Właściwie jest on jedynie nieznacznie zmodyfikowany, np. brak prekwalifikacji poprzez złożenie wniosków. Zrezygnowano tym samym z przetargu nieograniczonego i ograniczonego jako podstawowych trybów dla postępowań poniżej progów unijnych. Podstawowym – w tej sytuacji – a nie wyjątkiem stanie się tryb negocjacji z ogłoszeniem nazwany trybem podstawowym. To z kolei skutkuje brakiem konieczności spełnienia określonych przesłanek upoważniających do skorzystania z tego trybu, jak ma to miejsce w przypadku negocjacji z ogłoszeniem – wyjaśnia Kosiński.

Co z tego wynika? Zamawiający będzie miał możliwość podjęcia negocjacji z wykonawcami, którzy złożą oferty. Nie mogą one jednak prowadzić do zmiany np. kryteriów oceny ofert.

Zasada efektywności spowoduje, że zamawiający, zamiast przywiązywać uwagę tylko do najniższej ceny, będą również uwzględniali jakość towarów i usług, czy ich znaczenie dla środowiska. Pozwoli to odnaleźć się na rynku małym przedsiębiorcom, którzy oferują dobre usługi, ale nie są w stanie konkurować niską ceną – mówi Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii.