Czy zabraknie wody pitnej? Minister uspokaja, ekolodzy wytykają błędy

Minister Marek Gróbarczyk przekonuje, że nie zabraknie wody pitnej. Zaznacza natomiast, że wodę trzeba oszczędzać, a rząd kontroluje sytuację związaną z suszą. Z tym stanowiskiem nie zgadzają się ekolodzy. Koalicja Ratujmy Rzeki punktuje błędy w specustawie. 

– Globalnie nie zabraknie nam wody ,ponieważ poziom wód gruntowych jest na przyzwoitym poziomie. Nasze badania wskazują jednoznacznie, utrzymuje się on na średnim poziomie. Mówię o wodach głębinowych – powiedział Marek Górbarczyk,  minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej w RMF FM.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Apelował także, by dobrze gospodarować zasobami wodnymi w swoim domu.  – Woda nie może być marnotrawiona, ale nie może być luksusem i stanowić znaczącej części w budżecie domowym. 

Minister w rozmowie dodał też, że resort panuje nad sytuacją w sprawie suszy i był na nią przygotowany od dawna. – Już uruchomiono przetargi, trwają w poszczególnych dyrekcjach Wód Polskich, na budowę dodatkowych jazów – powiedział.

Inne zdanie na temat przygotowania rządu do nadejścia suszy mają ekolodzy zrzeszeni w Koalicji Ratujmy Rzeki. W obszernym apelu punktują oni wszystkie słabe strony rządowej specustawy w sprawie suszy. 

„W ramach szeroko zakrojonej kampanii społecznej mającej na celu uwrażliwienie społeczeństwa na problem suszy, PPSS zawiera niestety szereg szkodliwych i chybionych inwestycji, które nie tylko nie złagodzą skutków suszy, a wręcz doprowadzą do ich pogłębienia.

Do takich przedsięwzięć należy przede wszystkim budowa zbiorników zaporowych na rzekach. Ich negatywny wpływ na ekosystemy rzek oraz zasoby wód powierzchniowych i podziemnych jest powszechnie znany i szeroko opisany w literaturze naukowej. Jednocześnie zbiorniki nie pełnią istotnej funkcji retencyjnej, ponieważ zatrzymują wodę jedynie w czaszy zbiornika, drenując teren poniżej zapory. Używany często argument o znaczeniu zbiorników dla zwalczania suszy w rolnictwie to jeden ze “zbiornikowych” mitów. KRR nie zna żadnego przypadku rozprowadzania wody ze zbiornika na sąsiednie tereny rolne. Zwracamy też uwagę na występujące ostatnio problemy z napełnieniem już istniejących zbiorników (np. Świnna Poręba, Klimkówka), a także na rosnące wraz ze zmianami klimatu tempo parowania z powierzchni zbiorników, które może przekraczać latem wielkość dopływu”.

Czy specustawa antysuszowa jest anachroniczna i szkodliwa dla przyrody?