Świat Elektrownie węglowe przynoszą straty – raport Carbon Tracker 04 grudnia 2018 Świat Elektrownie węglowe przynoszą straty – raport Carbon Tracker 04 grudnia 2018 Przeczytaj także Publicystyka Rada Pokoju Trumpa. Co to oznacza dla Europy i Polski Kiedy politycy mówią o pokoju, większość ludzi chce wierzyć, że chodzi o coś dobrego i potrzebnego. Wojny, napięcia i strach stały się codziennością, więc każda inicjatywa zapowiadająca rozmowy i porozumienie brzmi jak promyk nadziei. Problem zaczyna się wtedy, gdy za hasłem „pokój” kryje się układ, którego zasady nie są jasne, a realna władza skupia się w rękach jednego lidera. Smog Smog w całym kraju! Gdzie utknęło Czyste Powietrze, czyli program wymiany kotłów? Niedawno cały kraj znajdował się pod pokrywą śnieżną, a obecnie duża część kraju pokryta jest smogową chmurą. Alerty RCB i dane z tysięcy czujników jakości powietrza nie pozostawiają złudzeń – oddychanie w wielu miastach Polski stało się realnym zagrożeniem dla zdrowia. Choć od lat funkcjonują programy wsparcia, efekty walki o czyste powietrze pozostają niewystarczające. Zespół niezależnych doradców finansowych Carbon Tracker przeprowadził analizę wpływu energetyki węglowej. Z raportu wynika, że 42% elektrowni węglowych przynosi straty. Do 2030 roku elektrownie oparte na odnawialnych źródłach energii będą tańsze niż 96% istniejących i planowanych elektrowni węglowych. Reklama Aby ograniczyć globalne ocieplenie do 1,5° C należy zamknąć do 2030 r. co najmniej 59% elektrowni węglowych – tak podaje raport Międzynarodowego Zespołu ONZ ds. zmian Klimatu (IPCC, z 8.10). Według raportu Carbon Tracker opublikowanego w zeszły piątek (30.11) zamykanie elektrowni węglowych jest ekonomicznie uzasadnione. Dwie piąte elektrowni węglowych na świecie przynosi straty, dlatego stają się one mało konkurencyjne nawet bez polityki klimatycznej. Carbon Tracker przeprowadził analizę rentowności dla 6685 elektrowni węglowych na świecie stanowiących 95% wszystkich mocy produkcyjnych i 90% mocy w budowie. Analiza pokazała, że 42% światowych mocy węglowych aktualnie przynosi straty w związku z wysokimi kosztami paliwa. Ponadto wykazała, że budowa nowych źródeł OZE będzie tańsza niż dalsza eksploatacja 96% istniejących i planowanych elektrowni węglowych. W analizie oszacowano również oszczędności, jakie mogłyby wyniknąć z zamknięcia elektrowni węglowych dla poszczególnych państw: Chiny – 389 mld USD, UE – 89 mld USD, USA – 78 mld USD i Rosja 20 mld USA. Jednak są też państwa, które mogą sporo stracić na ich zamknięciu, m. in.: Korea Południowa – 92 mld USD, Indie – 76 mld USD i RPA – 51 mld USD. Carbon Tracker uważa, że rządy powinny się wycofywać z energetyki węglowej. Taniej jest zbudować elektrownie OZE niż utrzymywać istniejące elektrownie węglowe. Ten trend staje się widoczny w Niemczech, Stanach Zjednoczonych i innych krajach, w których instalacje fotowoltaiczne i lądowe elektrownie wiatrowe wyprzedziły węgiel na aukcjach energetycznych w 2018 roku. “Nasza analiza pokazuje, że system energetyczny bez węgla powinien być postrzegany raczej jako nieuchronność ekonomiczna niż świadectwo zamiłowania do ekologii i zieleni”, mówi Sebastian Ljungwaldh, analityk ds. energii Carbon Tracker i współautor raportu. Co raport oznacza dla Polski? Według analiz w krajach UE moce węglowe już przynoszą straty – około 10 USD za każdą wytworzoną MWh. Dla porównania Polska Grupa Energetyczna generuje straty w wysokości 4 USD za każdą MWh. W 2030 roku straty będzie przynosić każda elektrownia węglowa na terenie UE. “W takich opracowaniach widać, jak wiele wbrew pozorom łączy kraje takie jak Polska z Indiami lub Chinami. Choć jesteśmy krajem rozwiniętym, chcemy dalej rozwijać złoża węgla i technologie oparte o jego spalanie, co stawia nas w kręgu krajów rozwijających się z południowej Azji. Czy takie mamy aspiracje?”, pyta Michał Hetmański z Fundacji Instrat. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.