Elektromobilność Elektryczne łodzie na Tamizie – zielony transport, który zasili Londyn 12 kwietnia 2024 Elektromobilność Elektryczne łodzie na Tamizie – zielony transport, który zasili Londyn 12 kwietnia 2024 Przeczytaj także Elektromobilność Elektryczne samoloty już w latach 30. XXI wieku? Wzrost wartości rynku i europejskie start-upy Rynek lotnictwa elektrycznego ma być wart niemal 50 mld USD do 2035 roku, jednak komercyjne samoloty pasażerskie zasilane wyłącznie energią elektryczną wciąż pozostają w fazie rozwoju. Technologia ma ograniczyć zużycie paliwa lotniczego na krótkich trasach, ale przed jej upowszechnieniem konieczne jest rozwiązanie szeregu wyzwań związanych z zasięgiem, bezpieczeństwem i magazynowaniem energii. Elektromobilność Sprzedaż samochodów elektrycznych w Europie wzrosła o 33% w lipcu. Chiny notują spadek Przez ostatnie lata Chiny odpowiadały za znaczną część wzrostu światowego rynku samochodów elektrycznych. Najnowsze dane wskazują jednak na różnice w kierunkach zmian na największych rynkach. W lipcu sprzedaż w Chinach była niższa niż przed rokiem, podobnie jak w Ameryce Północnej. W Europie wzrosła natomiast o jedną trzecią. Pływające po Tamizie statki rocznie obsługują nawet 8 milionów pasażerów, jednak transport ten jest w głównej mierze zasilany paliwami kopalnymi. Zawiązana właśnie grupa zrzeszająca różne organizacje chce to zmienić. Elektryczne łodzie mogą też pełnić funkcję pływających magazynów energii. Czy londyński transport rzeczny czeka elektryfikacja? Projekt The Electric Thames (“Elektryczna Tamiza”) to efekt współpracy największego brytyjskiego operatora systemu przesyłowego, UK Power Networks, firmy konsultingowej LCP Delta oraz inżynierów żeglugi z Marine Zero. Plan jest prosty – zastąpić barki i jachty zasilane energią z paliw kopalnych na takie, które operują dzięki elektryczności. Władze londyńskiego portu i burmistrz miasta Sadiq Khan chcą, aby stolica Wielkiej Brytanii stała się miastem zeroemisyjnym do 2030 roku. The Electric Thames ma być częścią drogi do tego celu. To jednak nie wszystko. Przewożące pasażerów elektryczne barki nie byłyby bowiem jedynie pojazdami, ale też… pływającymi bateriami. Zasada działania byłaby prosta: w dni, kiedy energii w sieci jest za dużo z powodu korzystnych warunków dla OZE, nadmiar prądu trafiłby do baterii statków. Z kolei w momentach niedoboru energii, byłyby one podłączane z powrotem do miejskiej sieci, aby zasilić ją prądem zgromadzonym wcześniej w okresie zwiększonej produkcji. Jak branża energetyczna w Stanach Zjednoczonych zareagowała na zaćmienie słońca? Łodzie na Tamizie jako elastyczne źródło energii Według szefa Marine Zero, Andy’ego Hurleya, projekt może przysłużyć się do wypracowania “zupełnie nowego podejścia do systemu energetycznego przez utworzenie nowych strumieni dochodu i elastycznych rozwiązań dla operatorów statków i przystani”. The Electric Thames jest na ten moment we wstępnej fazie rozwoju. W ciągu najbliższych kilku tygodni organizacje odpowiedzialne za projekt przeprowadzą badania opinii wśród operatorów statków i nabrzeży. Ten etap zakończy się w maju, a jego realizacja jest możliwa dzięki pieniądzom z funduszu Ofgem Strategic Innovation Fund. – To jedyny i pierwszy taki projekt w Wielkiej Brytanii, operujemy na froncie innowacji energetycznej – mówi Luca Grella z UK Power Networks. – Wykorzystanie jego potencjału pozwoli nam nie tylko stworzyć czystszą Tamizę dla wszystkich, ale także zapewni dodatkowe elastyczne źródło zielonej energii, co pomoże nam dekarbonizację całego systemu – dodaje. Tamiza w najszerszym miejscu Londynu ma około 300 m szerokości. Usługi transportowe są prowadzone głównie wzdłuż rzeki. Nadzoruje je London River Service, oddział Transport for London, który jednak nie posiada własnych łodzi, a jedynie udziela licencji prywatnym przewoźnikom. – Czytaj także: Ładowarki do elektrycznych hulajnóg i rowerów zasilane… słońcem Źródła: pv-magazine.com, current-news.co.uk Fot. Canva (rabbit75_ist, Black_Kira) Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.