Farmy wiatrowe posłużą do produkcji wodoru?

LOTOS poinformował niedawno, że pracuje nad technologią, która umożliwi wykorzystywanie nadwyżek energii z farm wiatrowych do produkcji… wodoru. Pozyskiwany w ten sposób pierwiastek ma być pożytkowany bezpośrednio w rafinerii. Czy eksperyment ma szansę na sukces?

Grupa Lotos podpisała list intencyjny z jedną ze spółek energetycznych posiadających farmy wiatrowe na Pomorzu. Nie wiadomo, o jakie przedsiębiorstwo chodzi, nieznane są także detale, to kwestia klauzury poufności. Z ujawnionych informacji wynika, że na jednej z farm będzie testowana produkcja paliwa wodorowego przy pomocy elektrolizy.

Synergia: więcej wodoru i lepsze wykorzystanie farm wiatrowych

Prace nad produkcją wodoru z użyciem źródeł energii odnawialnej mają być prowadzone już tego roku. Współpraca z elektrowniami wiatrowymi to nie tylko ciekawa alternatywa dla tradycyjnych i  niestety wysoko emisyjnych technologii produkcji paliwa z gazu ziemnego oraz ropy naftowej. To może być sposób na lepsze zagospodarowanie i wykorzystanie potencjału energii pochodzącej z OZE. Nadmiar energii generowany przez wiatraki posłuży do produkcji elektrolizy, w trakcie której woda będzie rozkładana na tlen i wodór. Wodór jest dla Lotosu nie tylko produktem samym w sobie, rafineria potrzebuje go jako surowca do produkcji paliw. Patryk Demski, wiceprezes Lotosu ds. inwestycji i innowacji, zastanawia się nawet, czy wodór nie powinien być w Polsce elementem sieci gazowych, wzorem innych państw.

Rafineria Lotos produkuje obecnie około 13 ton wodoru na godzinę, po zakończeniu projektu EFRA (Efektywna Rafinacja) produkcja wzrośnie o kolejne 3,5 tony. Kolejne projekty badawcze mogą pomóc w jego komercjalizacji. W planach Lotosu jest m.in. budowa dwóch stacji do dokowania wodoru, w Gdańsku oraz Warszawie.

źródło: biznesalert.pl