Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Historyczne składowiska odpadów w Polsce. Rekultywacja pochłonie miliardy złotych

Historyczne składowiska odpadów w Polsce. Rekultywacja pochłonie miliardy złotych

W Polsce narasta problem tzw. historycznych składowisk odpadów – miejsc, gdzie przez dekady gromadzono odpady przemysłowe, chemiczne i niebezpieczne, często bez odpowiednich zabezpieczeń i kontroli środowiskowej. Dziś ich rekultywacja należy do największych wyzwań środowiskowych państwa i wymaga wielomiliardowych nakładów.

925x200 6
Reklama

Historyczne składowiska odpadów

Problem historycznych składowisk nie dotyczy wyłącznie dzikich wysypisk, ale przede wszystkim dawnych terenów przemysłowych – zakładów chemicznych, hut, rafinerii czy państwowych przedsiębiorstw z czasów PRL. W wielu przypadkach nie istnieją już podmioty odpowiedzialne za zanieczyszczenia, co sprawia, że obowiązek ich usuwania przeszedł na samorządy.

Według danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska (MKiŚ) oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW), w Polsce zidentyfikowano kilkadziesiąt priorytetowych lokalizacji wymagających pilnej interwencji, ale eksperci szacują, że realna liczba zdegradowanych terenów może być wielokrotnie wyższa.

Skala problemu w Polsce

Jednym z najlepiej udokumentowanych przykładów jest Jaworzno, gdzie – według danych przedstawianych w komisjach sejmowych – zalega ponad 160 tys. ton odpadów niebezpiecznych. Podobne problemy występują w Tarnowskich Górach, Zgierzu czy Bydgoszczy, gdzie przez dekady funkcjonowały zakłady przemysłowe pozostawiające po sobie skażenia gleby i wód.

Badania hydrologiczne wskazują, że substancje chemiczne mogą migrować wraz z wodami podziemnymi nawet na dziesiątki kilometrów. W przypadku niektórych związków organicznych (np. chlorowanych rozpuszczalników) proces degradacji w środowisku może trwać nawet kilkadziesiąt lat.

Dlaczego likwidacja odpadów jest trudna?

Samorządy podkreślają, że usuwanie historycznych składowisk jest procesem wieloetapowym i kosztownym. Obejmuje nie tylko fizyczne wydobycie odpadów, ale również:

  • badania geologiczne i hydrogeologiczne,
  • ocenę toksyczności i mobilności zanieczyszczeń,
  • zabezpieczenie terenu przed dalszą migracją substancji,
  • dobór technologii neutralizacji,
  • transport i utylizację odpadów w wyspecjalizowanych instalacjach.

Według szacunków Europejskiej Agencji Środowiska, koszt pełnej rekultywacji silnie zdegradowanych terenów przemysłowych w Europie może sięgać od kilkuset tysięcy do nawet kilku milionów euro na hektar, w zależności od rodzaju zanieczyszczeń. W Polsce dodatkowym problemem jest ograniczona liczba instalacji zdolnych do przetwarzania najbardziej niebezpiecznych odpadów oraz długie procedury administracyjne.

Finansowanie i odpowiedzialność za zanieczyszczenie

Jednym z najtrudniejszych wyzwań pozostaje ustalenie odpowiedzialności za skażenia. W wielu przypadkach pierwotni sprawcy i instytucje nie odpowiadają już za wysypiska, a obecni właściciele terenów nie mają realnych możliwości finansowych, by przeprowadzić rekultywację.

Obecnie podstawowym źródłem finansowania są środki krajowe i unijne, w tym Krajowy Plan Odbudowy oraz fundusze Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. W ramach KPO finansowane są jednak głównie działania przygotowawcze, takie jak dokumentacje, analizy środowiskowe i plany rekultywacji, a nie sama fizyczna likwidacja składowisk.

Dodatkowym mechanizmem jest rezerwa celowa budżetu państwa, z której finansowane są najbardziej pilne przypadki, gdy zagrożone jest zdrowie ludzi lub środowisko. W kolejnych latach państwo planuje rozwój programu „Usuwanie nielegalnie nagromadzonych odpadów”, którego budżet – według zapowiedzi – sięga setek milionów złotych rocznie. Eksperci oceniają jednak, że przy obecnej skali zanieczyszczeń finansowanie może okazać się niewystarczające.

Zobacz też: 120 wagonów soli w Odrze. Jak międzyresortowy zespół chce zatrzymać degradację rzeki?

Źródła: Portal Samorządowy, jaw.pl, gov.pl, MKiŚ

Fot: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.