Ile mamy w Polsce energii z wiatru? Nowelizacja zasady 10H może odblokować inwestycje

Ile mamy w Polsce energii z wiatru? Nowelizacja zasady 10H może odblokować inwestycje

W ciągu roku Polska zwiększyła produkcję energii elektrycznej z energetyki wiatrowej o 10%. W samym 2022 roku odnotowaliśmy rekord produkcji energii. Co dalej z tą gałęzią OZE? Czy nowelizacja zasady 10H zwiększy udział wiatru w polskim miksie energetycznym?

Dlaczego warto inwestować w wiatraki?

Wyjątkowo wietrzny początek roku 2022, nie dość, że wykręcił rekordy w polskiej energetyce wiatrowej, to jeszcze oczyścił powietrze z zalegającego smogu i innych zanieczyszczeń, także tych, pochodzących ze spalania paliw konwencjonalnych. W ciągu jednej godziny zostało wytworzone ponad 6 700 MWh. To tyle, co zużywa średnio ok. 3 tys. gospodarstw domowych w ciągu roku. 

Energia z farm wiatrowych stanowi obecnie ok. 41% w miksie energetycznym, bazującym na energii odnawialnej. O ok. 6% liczbę tę przewyższa fotowoltaika, odpowiedzialna za 47% energii elektrycznej wyprodukowanej z OZE. W Polsce znajduje się ponad 50 farm wiatrowych.

Jak powiedział w wywiadzie z redakcją Świata OZE Piotr Czopek, dyrektor ds. regulacji Polskiego Stowarzyszenia Energii Wiatrowej, energia wiatrowa najtańsze źródło energii, jakie mamy w kraju. W porównaniu do źródeł konwencjonalnych, węglowych i gazowych, to dzisiaj jest to 3-3,5-krotnie niższa cena. Istnieją też inne korzyści tego rozwiązania.

Mamy czystsze powietrze, gdyż energia z wiatru jest zeroemisyjna, czyli nie wytwarza żadnych szkodliwych związków. Wzrasta konkurencyjność polskiego przemysłu, a przez te rekordy mamy tańszą energię – dodaje Piotr Czopek.

Jeżeli Polska będzie prężnie rozwijać sektor energetyki wiatrowej, to w perspektywie 2030 roku możemy wygenerować inwestycje, które będą miały skumulowany wpływ na PKB w wysokości ok. 130 mld zł. Branża energetyki lądowej pozwoli też zatrudnić ok. 100 tys. osób. W górnictwie dla przykładu pracuje dziś ok. 70 tys. osób.

Przeszkody w rozwoju energetyki wiatrowej w Polsce

Jednak inwestorzy wciąż spotykają się z trudnościami dotyczącymi budowy nowych farm wiatrowych. Jedną z nich jest kwestia przyłączenia źródeł do sieci elektroenergetycznej. Plan na współdzielenie infrastruktury przyłączeniowej, czyli tzw. cable pooling to dobry pomysł na zwiększenie efektywności przyłączeń, która dziś jest barierą.

Montowanie instalacji wiatrowych i fotowoltaicznych na jednym przyłączu pozwala zaoszczędzić moc przyłączeniową i ją efektywnie wykorzystać. Ten temat ostatnio poruszamy, bo widzimy, że w łatwy sposób możemy zwiększyć możliwość przyłączenia energetyki odnawialnej do krajowego systemu elektroenergetycznego. I korzystać z czystej, taniej energii mówi Piotr Czopek.

Drugą przeszkodą jest ciągle obowiązująca zasada 10H. Na czym polega?

Zasada 10h – czy nowelizacja odblokuje inwestycje?

Zasada 10H (ustawa o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych) dotyczy rozmieszczania nowych wiatraków na lądzie w pobliżu obiektów mieszkalnych. Zgodnie z ustaleniami z 2016 roku nowe turbiny można umieszczać w dystansie co najmniej 10-krotnie większym niż wysokość wiatraka wraz z łopatami. Zasada 10H była wielokrotnie krytykowana przez środowisko energetyki wiatrowej, które uznało, że normy te zdecydowanie spowalniają tempo rozwoju sektora w kraju. 

W związku z tym minister rozwoju i technologii Waldemar Buda przekazał w tym miesiącu, że resort wraz z MKiŚ pracuje nad projektem nowelizacji ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych.

Nowy projekt ma utrzymać zasadę umiejscowienia farmy lub elektrowni wiatrowej na podstawie Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP). Zasada 10H będzie mogła zostać uchylona przez gminy i to one mają wyznaczać lokalizacje nowych obiektów wiatrowych. Turbiny wiatrowe mają znajdować się w odległości 500 m od zabudowań.

Lider w produkcji zielonej energii w Polsce

Pomorze Zachodnie wyznacza zielony kierunek w naszym kraju. Pomimo przeszkód związanych np. z zasadą 10h, województwo według marszałka województwa Olgierda Geblewicza, pozostaje liderem zielonej energii w Polsce.

Pomorze Zachodnie może pochwalić się coraz większą liczbą elektrowni wiatrowych i słonecznych. Korzystne warunki pogodowe pozwalają zwiększyć udział energii z OZE w miksie energetycznym województwa. Średnia produkcja energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych to 5 tys. gigawatogodzin, to 82% zapotrzebowania energetycznego województwa.

W trzecim kwartale 2021 roku moc instalacji z OZE na Pomorzu Zachodnim wyniosła ponad 2000 MW.

źródło: pap.pl, rynekelektryczny.pl

fot. główne unsplash

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.