Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Islandia wróciła do polowań na wieloryby. Płetwale zwyczajne znów celem komercyjnych połowów

Islandia wróciła do polowań na wieloryby. Płetwale zwyczajne znów celem komercyjnych połowów

Po dwuletniej przerwie Islandia ponownie rozpoczęła komercyjne polowania na wieloryby. Dwa dni po wypłynięciu statków wielorybniczych upolowano pierwsze płetwale zwyczajne. Decyzja wywołała protesty organizacji zajmujących się ochroną zwierząt, które przypominają, że gatunek jest uznawany za narażony na wyginięcie.

925x200 6
Reklama

Otwarcie sezonu i pierwsze protesty

Sezon polowań na wieloryby rozpoczął się od wypłynięcia statku Hvalur 9, należącego do firmy Hvalur hf. – jedynego przedsiębiorstwa prowadzącego obecnie komercyjne połowy płetwali zwyczajnych na Islandii. Już po upływie dwóch dni załoga upolowała dwa pierwsze wieloryby, które zostały odholowane do stacji przetwórczej w Hvalfjörður.

Początek sezonu polowań nie obył się jednak bez protestów – jeszcze przed wypłynięciem jeden z aktywistów przywiązał się do masztu statku. Dopiero po tym jak policja usunęła protestującego, flota wypłynęła na łowiska.

Status gatunku i islandzkie przepisy

Płetwal zwyczajny jest drugim co do wielkości zwierzęciem na Ziemi – największym jest płetwal błękitny. Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN) klasyfikuje go jako gatunek narażony na wyginięcie. Mimo obowiązującego od 1986 roku moratorium Międzynarodowej Komisji Wielorybnictwa (IWC), komercyjne połowy na płetwale zwyczajne w dalszym ciągu są dopuszczone, a polowania przeprowadzają m.in. Islandia, Norwegia i Japonia.

Według organizacji Humane World for Animals od początku XXI wieku Islandia upolowała już ponad tysiąc płetwali zwyczajnych. Organizacje prozwierzęce i ochrony przyrody zwracają uwagę, że wykorzystywane harpuny z materiałami wybuchowymi nie zawsze powodują natychmiastową śmierć zwierząt, co od lat jest jednym z głównych argumentów przeciwników wielorybnictwa.

Japonia głównym odbiorcą

Mięso wielorybów upolowanych na Islandii trafia głównie do odbiorców w Japonii, która jednak rozwija własną flotę wielorybniczą i prowadzi połowy na swoich wodach, ograniczając tym samym zapotrzebowanie na import. To właśnie spadająca opłacalność była jedną z przyczyn dwuletniej przerwy w działalności firmy Hvalur. 

Wznowienie sezonu jest możliwe dzięki pięcioletnim licencjom wydanym w 2023 roku, które nadal obowiązują. Jednocześnie islandzki Instytut Badań Morskich i Wód Słodkich zalecił ograniczenie tegorocznych połowów do maksymalnie 150 płetwali zwyczajnych oraz 168 płetwali karłowatych.

Spada poparcie dla wielorybnictwa

Badania opinii publicznej z ostatnich lat pokazują, że większość mieszkańców Islandii opowiada się za zakończeniem komercyjnego wielorybnictwa.

Jednocześnie rośnie znaczenie turystyki związanej z obserwacją wielorybów (whale watching), która stała się jedną z ważniejszych atrakcji turystycznych kraju i przynosi gospodarce większe korzyści ekonomiczne niż sprzedaż mięsa wielorybiego. Według analiz organizacji ekologicznych żywy wieloryb może przez lata generować przychody dla lokalnej branży turystycznej, podczas gdy zysk z jego upolowania jest jednorazowy.

Czy to jeden z ostatnich sezonów?

Przyszłość wielorybnictwa na Islandii pozostaje niepewna – presja społeczna, malejąca rentowność eksportu oraz zmieniające się nastawienie opinii publicznej sprawiają, że działalność branży staje się coraz trudniejsza do utrzymania.

Organizacje zajmujące się ochroną zwierząt liczą, że tegoroczny sezon okaże się jednym z ostatnich, a Islandia dołączy do większości państw świata, które całkowicie zrezygnowały z komercyjnych polowań na wieloryby.

Zobacz też: Wieloryby jako podmioty prawa? Nowa Zelandia rozważa przełomową zmianę

Źródła: Oceanographic Magazine, Euronews, IUCN

Fot: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.