Ochrona środowiska Katastrofa ekologiczna na rzece Barycz 09 lipca 2020 Ochrona środowiska Katastrofa ekologiczna na rzece Barycz 09 lipca 2020 Przeczytaj także Ekologia UE ETS obejmie spalarnie od 2031 roku. Mieszkańcy mogą zapłacić więcej za odpady i ciepło Rozszerzenie unijnego systemu handlu emisjami ETS na spalarnie odpadów może okazać się jedną z najważniejszych zmian dla polskiej gospodarki komunalnej. Eksperci wskazują jednak, że dodatkowe koszty związane z zakupem uprawnień do emisji dwutlenku węgla mogą przełożyć się na wyższe opłaty za odbiór odpadów oraz ciepło systemowe produkowane w spalarniach. Ekologia Podlaskie liderem recyklingu odpadów komunalnych. W większości województw średni wynik nie osiągnął 55% Podlaskie osiągnęło w 2025 roku najwyższy w kraju średni poziom przygotowania odpadów komunalnych do ponownego użycia i recyklingu – 69,04%. Dane z pozostałych regionów pokazują jednak, że postępy są nierównomierne, a system nadal wymaga zmian w organizacji i finansowaniu. Eksperci podkreślają, że bez wdrożenia systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) dalsza poprawa może okazać się trudna. W Dolinie Baryczy doszło do katastrofy ekologicznej. Co najmniej 60-kilometrowy odcinek przepływającej tam rzeki został poważnie zanieczyszczony. Wyniki wstępnych badań pokazują, że źródłem skażenia jest obornik składowany na sąsiednich polach. Reklama Śmierdząca woda i śnięte ryby O niepokojącym stanie rzeki zaalarmowali wędkarze, którzy zgłosili miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej w Gądkowicach „duszące się, pływające przy powierzchni ryby”. Rzeka zmieniła swój naturalny brunatny kolor na czarny, w jej pobliżu czuć było nieprzyjemny zapach, a na powierzchni unosiły się śnięte ryby. – Po południu dotarły do nas informacje o zatruciu wody w rzece Barycz. Udaliśmy się zatem do miejscowości Lelików, gdzie wędkarze zaobserwowali duszące się, pływające przy powierzchni ryby – napisali strażacy na swoim profilu facebookowym. https://www.facebook.com/ospgadkowice/posts/3313873901998919?__xts__[0]=68.ARBuqqjBDUV7xyzBJfXPvMUAZ1lfn8EUTA3KPkNQPxlHZjRMgbDMijaH4aEUhmB2XezMpc93Iw6Ls64apvk_k1tbZzlhaoLkEuGa7eIn4KqddrLmhgASJNx6eAlGOFsK6K0rVf1PYYbwqVk4NtsBfn0Vns13Ge0KXuw9nxWmdeeNysyEbC0b5np2hrS-IRRabohdtyULdb-Ke0YhjfpaCxxehxiAfBH9Gfew24Di2DgT5JsSt11py9096V95ctfwLZ2S8mnoGp1RnYUzqxWbMk71DLl4LYS3dY8cMG7QHD5FTLghSDnz484vsiB2iWdh-5U-TgHtQ5Wm3mO0iJrlE0CEeA&__tn__=-R Złożono zawiadomienie Natychmiast po zauważeniu skażenia zostały poinformowane Wody Polskie, a inspektorat ochrony środowiska od pierwszego dnia pobierał próbki wody do badań. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych we Wrocławiu poinformowała o złożeniu zawiadomienia do prokuratury w sprawie zanieczyszczenia rzeki Barycz. Przyczyna skażenia Ze wstępnych badań wynikało, że zanieczyszczenie jest pochodzenia organicznego. Pojawiają się spekulacje, jakoby trucizna miała pochodzić z pryzm nawozów sztucznych i organicznych znajdujących się między korytami pobliskich rzek – Kuroch, Barycz oraz Złotnica. Wyniki badań potwierdziły tę hipotezę. Ciągle jednak sprawdzane są inne możliwe źródła zanieczyszczeń. – Wstępne wyniki próbek pobranych przez WIOŚ wskazują, że źródłem głównego zanieczyszczenia wody są tereny rolnicze pomiędzy Kurochem, Baryczą i Złotnicą, na których stwierdzono rozmyte z powodu intensywnych opadów deszczu pryzmy nawozów naturalnych. Możliwe są także inne źródła zanieczyszczeń, których inspektorzy WIOŚ nadal poszukują – informuje rzeczniczka wrocławskiego oddziału Wód Polskich Anna Tarka. Pozew przeciwko ministrowi rolnictwa. Chodzi o środki szkodliwe dla pszczół Źródło: gazetawroclawska.pl, wp.plFot. OSP w Gądkowicach Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.