Wiadomości OZE List do kopcącego sąsiada 01 grudnia 2017 Wiadomości OZE List do kopcącego sąsiada 01 grudnia 2017 Przeczytaj także Smog Mieszkańcy będą mogli zaskarżyć programy antysmogowe. Rząd daje nowe narzędzie Rząd chce umożliwić mieszkańcom, organizacjom społecznym i przedsiębiorcom zaskarżanie do sądów administracyjnych lokalnych programów ochrony powietrza. Ta zmiana może zwiększyć presję na samorządy odpowiedzialne za walkę ze smogiem. Dane pokazują bowiem, że mimo obowiązywania uchwał antysmogowych wiele gmin wciąż nie realizuje ich skutecznie. Smog Cichy rywal na Mundialu 2026. Smog może obniżyć wydolność piłkarzy nawet o 10% Badania nad jakością powietrza wskazują, że zanieczyszczenie może realnie wpływać na przebieg wysiłku fizycznego na najwyższym poziomie sportowym. W kontekście trwającego Mundialu 2026 może to oznaczać nie tylko wolniejsze tempo gry, ale też zmiany w parametrach wydolnościowych zawodników. Wraz ze wzrastającą świadomością społeczną na temat zagrożeń płynących z zanieczyszczeń powietrza coraz częściej pojawiają się kolejne inicjatywy, których celem jest zachęcenie do korzystania z ekologicznych rozwiązań. Tego typu działania mają miejsce przede wszystkim na tych terenach, gdzie zagrożenie smogiem jest największe lub gdzie normy związane z emisją szkodliwych substancji zbyt często są przekroczone. Z takimi problemami boryka się także Skawina, dlatego tamtejsi aktywiści postanowili zmobilizować pozostałych mieszkańców do skuteczniejszego działania. O akcji „List do kopcącego sąsiada” opowiedział Łukasz Kurlit, działacz Skawińskiego Alarmu Smogowego, w specjalnym wywiadzie udzielonym portalowi Świat OZE. Reklama – Ta akcja jest wymierzona w tych, którzy są na tyle cwani, że chcą zaoszczędzić kilkaset złotych na zdrowiu i życiu swoich sąsiadów; tych, których stać na to, aby palić dobrych węglem, których stać na to, aby używać nowoczesnych źródeł ciepła, a niestety nie chcą tego robić, ponieważ wolą zaoszczędzić kilkaset złotych – podkreślił Łukasz Kurlit. Aktywista Skawińskiego Alarmu Smogowego kładzie akcent na skalę problemu: przez ponad 90 dni w roku nad Skawiną unosi się smog, a stężenie szkodliwych substancji występujących w tamtejszym powietrzu bywa porównywalne do tego unoszącego się nad Pekinem. W podobnym tonie wypowiada się inny działacz SAS, Bartosz Lisowski, jednak zwraca on również uwagę na dotychczasowe osiągnięcia w sprawie troski o jakość tamtejszego powietrza, możliwe między innymi dzięki prężnemu funkcjonowaniu Skawińskiego Alarmu Smogowego. – Ostatnim sukcesem dużym sukcesem wspólnie osiągniętym przez mieszkańców, wypracowanym przez mieszkańców i włodarzy, radnych i burmistrzów było przeznaczenie – czy deklaracja przeznaczania – około 1,5 miliona zł rocznie na walkę ze smogiem, w tym na wymianę pieców – z satysfakcją zauważył Bartosz Lisowski. Mimo sukcesów działacze SAS nie zamierzają jednak spocząć na laurach. W ostatnich dniach listopada br. opublikowali w mediach społecznościowych „Apel o zwiększenie wydatków własnych Gminy Skawina na walkę ze smogiem”, będący programem wymiany przestarzałych palenisk. Domagają się zwiększenia rocznego dofinansowania z 1,5 mln zł na 2,7 mln zł. Kwota ta w stosunku do całego skawińskiego budżetu nie jest wielka, jednak skróci czas wymiany wszystkich tamtejszych kotłów z 24. do zaledwie 13. lat. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.