Ochrona środowiska Milion pszczół spaliło się w pożarze pasieki w Lubuskiem. Pomóżmy ją odbudować! 16 kwietnia 2020 Ochrona środowiska Milion pszczół spaliło się w pożarze pasieki w Lubuskiem. Pomóżmy ją odbudować! 16 kwietnia 2020 Przeczytaj także Ochrona środowiska 26 nowych gatunków inwazyjnych w UE. Statki z Cieśniny Ormuz przywożą obce organizmy? Problem inwazyjnych gatunków obcych w Polsce staje się jednym z kluczowych wyzwań dla ochrony przyrody. Skala zjawiska rośnie w całej Europie, gdzie gatunki inwazyjne odpowiadają za znaczącą część lokalnych wymierań, a ich kontrola generuje wielomiliardowe koszty. Wraz z nowymi unijnymi regulacjami Polska rozszerza odpowiedzialność samorządów za zwalczanie gatunków inwazyjnych. Ochrona środowiska Korowódka dębówka w Polsce. Jak ją rozpoznać i co zrobić po kontakcie z parzącymi włoskami? Korowódka dębówka pojawiła się w różnych regionach Polski, wzbudzając swoją obecnością niepokój mieszkańców i samorządów. Choć kontakt z jej gąsienicami może powodować nieprzyjemne dolegliwości zdrowotne, eksperci podkreślają, że nie ma powodów do paniki. Warto mimo to wiedzieć, jak rozpoznać ten gatunek i jak postępować w przypadku poparzenia jego charakterystycznymi włoskami. Milion pszczół spłonęło z powodu suszy w pasiece w Książu Śląskim pod Zieloną Górą (Lubuskie). Apelujemy, by pomóc pszczelarzom odbudować pasiekę. Zbiórka jest dostępna na zrzutka.pl. Reklama Milion pszczół spłonęło w pożarze pasieki w Książu Śląskim pod Zieloną górą – to ogromna strata. Pasieka należała do Piotra Jonaczyka, który prowadził ją od 20 lat. Pożar wybuchł w wielkanocne popołudnie, spalił się też bus, w którym były inne roje. Pożar strawił kilkadziesiąt uli, w tym 36 rodzin, po około 30 tys. pszczół każda. To aż milion pszczół. Są też inne straty materialne – wóz pszczelarski i narzędzia do obsługi pasieki. Straty to ok. 50 tys. zł, nie będzie też zysków ze sprzedaży produktów z miodu. Oto treść informacji na Zrzutka.pl: „Mój brat Piotrek zajmuje się pszczelarstwem pod Zieloną Górą od 20 lat, kontynuując rodzinną tradycję sięgającą 1890 roku. Niestety nieszczęśliwy wypadek spowodował, że w wielkanocne popołudnie stracił całą swoją pasiekę z powodu pożaru, który pochłonął kilkadziesiąt uli, w tym 36 rodzin, po około 30 000 pszczół każda. Spłonął również wóz pszczelarski oraz narzędzia do obsługi pasieki. Iskra z podkurzacza oraz trwająca susza spowodowały, że wszystko spaliło się w ciągu kilkunastu minut. (…) Będziemy bardzo wdzięczni za wszelką pomoc dla Piotrka i wierzymy, że wspólnie pomożemy mu stanąć na nogi i odbudować pasiekę. Pozwoli to nie tylko przywrócić mu możliwość pracy, ale także kontynuować rodzinną tradycję pod okiem dziadka Stasia (poniżej), który zajmuje się pszczelarstwem od prawie 80 lat. Pod jego opieką Piotrek od dziecka uczył się rzemiosła i rozwijał miłość do tych wyjątkowych stworzeń”. Pomóżmy odbudować pasiekę! Datki można wpłacać tu: https://zrzutka.pl/rxjfdy Pożar pasieki to pierwsza tak ogromna strata spowodowana suszą w Polsce. Według analiz Instytutu Badawczego Leśnictwa prawie cały kraj objęty jest trzecim stopniem zagrożenia pożarowego. Czekają nas susza, pożary i burze piaskowe. Jeśli znów będzie można spacerować po lasach, będziemy musieli zachować najwyższą ostrożność, by nie zaprószyć ognia. Co susza oznacza dla obywateli? W dobie pandemii i recesji gospodarczej nadchodzi kolejny kataklizm. Wszyscy odczujemy to w portfelu – cena warzyw może być w tym roku rekordowa, a pożary mogą być bardzo niebezpieczne dla środowiska i człowieka. Źródło: zielonagora.wyborcza.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.