Naukowcy o drewnie energetycznym: to nie jest zielona energia

Nowelizacja ustawy o OZE na temat “drewna energetycznego” obecnie czeka na obrady w senacie. Naukowcy krytykują wprowadzenie nowego prawa i podkreślają, że jest ono szkodliwe zarówno dla klimatu, jak i środowiska leśnego. 

Konferencja naukowców

30 lipca odbyła się konferencja prasowa organizacji Greenpeace Polska, podczas której wystąpili polscy naukowcy, specjalizujący się w badaniach lasów. Profesor Tomasz Wesołowski z Pracowni Biologii Lasu Uniwersytetu Wrocławskiego zaznaczył, że przez współspalanie paliwa drzewnego i węglowego, rosną emisje dwutlenku węgla:

Fotowoltaika od Columbus Energy

– Współspalanie, traktowanie drewna jako wsadu pod kotły elektrowni – jest nonsensem, jeśli chodzi o ograniczenie wytwarzania dwutlenku węgla. Mniej dwutlenku węgla produkujemy, paląc w elektrowni węglem kamiennym – niż gdy współspalamy drewno. Jeśli traktujemy sprawę poważnie, to ani jedna szyszka, ani jedna gałąź z lasu nie powinna trafiać do elektrowni, do produkcji energii elektrycznej – przekonywał profesor.

Nieużytki drzewne powinny zostać w lesie

Z kolei profesor Bogdan Jaroszewicz, kierownik Białowieskiej Stacji Geobotanicznej Uniwersytetu Warszawskiego wyjaśnił, że zostawiając drewno w lesie, obieg węgla w przyrodzie jest dłuższy i nie wyrządza szkód środowisku. Wynika to z faktu, że w procesach biologicznych, z drewna jest on wchłaniany przez inne organizmy, np. grzyby. W ten sposób węgiel zostaje w ekosystemie bardzo długo. Natomiast przy spalaniu drewna, trafia on bezpośrednio do powietrza i atmosfery. 

O spalaniu drewna mówi się, że to produkcja zielonej energii, ale można to nazwać jedynie greenwashingiem tejże energii. Ale na pewno nie jest to zielona energiawyjaśniał prof. Jaroszewicz.

Usuwając martwe drzewa, jakbyśmy amputowali połowę lasu. To, co zostaje, to atrapa lasu. To, co traktujemy trochę z odrazą, jako gnijące, murszejące, rozkładające się, śmierć – jest pełne życia. Martwe drzewa po śmierci są bardziej żywe, niż gdy były zielonedodał prof. Wesołowski.

Skorzystają Lasy Państwowe

Wprowadzenie definicji “drewna energetycznego” umożliwia zagospodarowanie materiału gorszej jakości, nieużytków drzewnych, czy pozostałości po mechanicznej obróbce surowca jako paliwa.

Ustawę popierają Lasy Państwowe, tłumacząc, że chodzi o zagospodarowanie drewna niższej jakości, którego nikt nie kupuje, a i tak jest pozyskiwany, ze względów przyrodniczych i bezpieczeństwa (po klęskach żywiołowych, suszy, chorobach, nawałnicach). Nowelizacja ma być szansą na zdobycie przez LP nabywców na wcześniej pomijany “produkt”.

źródło: PAP/Nauka w Polsce