Neutralność klimatyczna Chin a kolejna elektrownia węglowa

Chiny złożyły obietnicę osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2060 roku, a rozpoczęty w lutym system handlu uprawnieniami do emisji miał być pierwszym krokiem ku dekarbonizacji gospodarki. Tymczasem przedstawiony plan gospodarczy do 2025 roku wskazuje, że Chiny jeszcze przez długi czas będą zależne od węgla.

Brakuje planu rezygnacji z węgla

W zeszłym tygodniu podczas zebrania Narodowego Kongresu Ludowego premier Li Keqiang przedstawił podsumowanie planu gospodarczego do 2025 roku. Pomimo deklaracji neutralności klimatycznej i korzystania z czystej energii, w Chinach otworzy się kilka elektrowni węglowych. Jednocześnie premier Li wspomniał o “promowaniu rozwoju nowych źródeł energii”. Szczegółów działań jednak zabrakło. 

Przypomina to bardziej chęć utrzymania obecnego trendu niż zmierzanie do neutralności węglowej – skomentował Lauri Myllyvirta, główny analityk w Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem. – Najwyraźniej nie ma przygotowań, aby powstrzymać ekspansję węgla. 

Nowoczesna elektrownia węglowa

Amerykański think tank Global Energy Monitor wskazuje, że w zeszłym roku Chiny zamknęły elektrownie węglowe o łącznej mocy 29,8 GW. Jednocześnie zbudowały nowe elektrownie na węgiel, które dostarczają 38,4 GW prądu. Jak zauważa portal Nikkei Asia, wzrost mocy netto (8,6 GW) odpowiadający 30 elektrowniom jądrowym sugeruje, że węgiel ciągle pozostaje królem Chin. 

W listopadzie w prowincji Gansu działalność rozpoczęła elektrownia węglowa, określana przez państwo jako nowoczesna. Rząd twierdzi, że zakład znacznie ogranicza emisję dwutlenku siarki i innych cząstek stałych, a dzięki lokalizacji w rejonie wydobycia ogranicza emisje z transportu. 

Rosnące zapotrzebowanie na energię

Grupa branżowa China Electricity Council w lutowym raporcie określiła węgiel jako surowiec fundamentalny dla utrzymania niezależności i stabilności energetycznej. Również rząd Chin uznał, że węgiel jest niezbędny do zaspokojenia potrzeb energetycznych kraju, a na źródłach energii odnawialnej nie można polegać. Popyt na prąd w Chinach wzrósł w ubiegłym roku o 3%. 

– Naszym celem jest osiągnięcie największego poziomu emisji CO2 przed 2030 rokiem, a przed rokiem 2060 – neutralności emisyjnej – powiedział we wrześniu ub.r. Xi Jinping. 

Udział czystej energii ma wzrosnąć trzykrotnie

Aby zrealizować ten cel, Chiny podjęły działania zwiększające moce wiatrowe, słoneczne i jądrowe. W zeszłym roku energia z wiatru wzrosła o 71,6 GW, natomiast ze słońca – o 48,2 GW. Chińscy eksperci prognozują, że w ciągu dekady moce te wzrosną ponad trzykrotnie. Udział źródeł odnawialnych w miksie energetycznym kraju wyniósłby wtedy 47%. Obecnie pozostaje na poziomie 27%.

Źródło: asia.nikkei.com, xinhuanet.com, energetyka24.com