Norweska żegluga namawia do 50% redukcji emisji CO2

W dniach 9-13 kwietnia bieżącego roku Międzynarodowa Organizacja Morska (ang. International Maritime Organisation – IMO) zorganizowała spotkanie członków, podczas którego obradowano nad wstępną strategią działań organizacji na rzecz zmian klimatycznych. Norwegowie zachęcają międzynarodowe środowisko do dużych cięć poziomu emisji zanieczyszczeń powietrza w ramach globalnego transportu wodnego.

Przed 72. sesją MOM w Londynie norweski rządz oraz stowarzyszenie armatorów (ang. Norwegian Shipowners’ Association) zaapelowało do członków Komitetu Ochrony Środowiska Mórz i Oceanów (MEPC) o wyznaczenie ambitnego celu, jaki jest ograniczenie o połowę emisji gazów cieplarnianych do 2050 roku.

„Emisje powinny zostać zredukowane o 50% do 2050 roku w porównaniu do 2008 roku”, stwierdził Harald Solberg, przedstawiciel Norweskiego Stowarzyszenia Armatorów podczas wspólnej konferencji z norweskim ministrem handlu Torbjoernem Rooe Isaksenem.

Jak informuje Reuters, obecnie wartość floty morskiej Norwegii szacuje się na 45 miliardów dolarów, co daje temu państwu piąte miejsce za Japonią, USA, Grecją oraz Chinami. Norweska żegluga obejmuje transport surowców energetycznych, chemikaliów, pojazdów mechanicznych, suchego ładunku masowego czy kontenerów. Posiada więc dużą świadomość swojego udziału w zanieczyszczaniu powietrza, jaki i roli w regionalnym i światowym transporcie wodnym.

Według danych MOM międzynarodowa żegluga jest odpowiedzialna za około 2,2 % światowej emisji dwutlenku węgla. Niestety ta gałąź gospodarcza nie została uwzględniona podczas paryskiego klimatycznego z 2015 roku, dlatego podjęto działania na rzecz opracowania dodatkowej strategii. Transport wodny będzie coraz popularniejszym środkiem logistycznym, dlatego też spodziewany jest spory wzrost emisji CO2 w sektorze morskim. Poniżej wykres przedstawiający szacowny poziom wzrostu emisji bez podjęcia działań przez międzynarodową żeglugę.

Wstępna strategia MOM będzie stanowić ramy dla państw członkowskich, które mają określić przyszłą wizję żeglugi międzynarodowej, poziomy ambicji ograniczenia emisji gazów cieplarnianych i zasady ogólne z uwzględnieniem krótko-, średnio- i długoterminowych środków z możliwymi terminami i ich wpływem na państwa. Ponadto członkowie chcą wskazać bariery i środki wspierające: budowanie potencjału, międzynarodowej współpracy technicznej oraz badań i rozwoju. Jak czytamy na stronie NSA, jeżeli porozumienie nie będzie wystarczająco ambitne, UE ostrzega, że ​​wprowadzi regionalne przepisy dotyczące emisji. Wdrożenie regulacji regionalnych w celu rozwiązania problemu międzynarodowego uznano by za wysoce niefortunne.

„Jako przemysł musimy przygotować się do przejścia do społeczeństwa niskoemisyjnego na tych samych warunkach, co wszystkie inne gałęzie przemysłu”, mówi Solberg. „Porozumienie w sprawie wspólnej strategii redukcji emisji CO2 w MOM będzie stanowić wyraźny sygnał dla rynku, że przemysł będzie coraz częściej wymagać paliwa i rozwiązań o możliwie najmniejszej emisji CO2. Wspólne ramy redukcji emisji będą oznaczać, że możemy to osiągnąć bez naruszania równowagi konkurencji”, dodał przedstawiciel norweskiej organizacji. Według wyliczeń NSA oraz jej wizji światowa żegluga morska powinna być wolna od emisji CO2 od 2100 roku.

Porozumienie paryskie ustanawia cel, jakim jest stopniowe zmniejszanie emisji gazów cieplarnianych netto w drugiej połowie XXI wieku, głównie poprzez przejście z paliw kopalnych na czystsze energie, takie jak energia słoneczna czy wiatrowa.

Źródło: Reuters, Międzynarodowa Organizacja Morska, Norweskie Stowarzyszenie Armatorów, Transport&Environment

Foto: Flickr

    Dodaj komentarz

Poprzedni artykuł

PSEW: próbne aukcje OZE już w czerwcu

Następny artykuł

Indonezyjski koncern naftowy spowodował ekologiczną katastrofę na Borneo

Mogą też Ci się spodobać...



Tagi: , , , ,