Odpady nas przerastają i kosztują coraz więcej. Ile płacimy za śmieci i dlaczego tyle?

Odpady nas przerastają i kosztują coraz więcej. Ile płacimy za śmieci i dlaczego tyle?

Czy Polacy chcą segregować śmieci, ale nie potrafią? Aż 90% Polaków uważa, że segregacja odpadów jest potrzebna, ale co trzeci Polak ma świadomość, że segreguje nieprawidłowo. A że wywóz śmieci sporo kosztuje, to trzeba postawić na lepszą jakość segregacji i recykling. Jak to zrobić? 

Czy wiesz, co wpływa na rachunki na odbiór śmieci?

To ile, zapłacimy za odbiór i wywóz śmieci, zależy od kilku czynników. Nie tylko gminy są odpowiedzialne za podwyżki. Na rachunki wpływa kilka czynników gospodarczych, takich jak:

– produkcja i ceny energii,

– wymogi technologiczne, 

– sposoby naliczania opłat.  

– wymogi dotyczące sortowania i recyklingu, ustanowione przez UE (a których Polska niestety nie dotrzymuje). 

Niezastosowanie się do unijnych wymogów skutkuje też nałożeniem kary finansowej. Sortowanie śmieci to pierwszy krok do zmiany tej sytuacji.

Naliczanie opłat za śmieci

Wróćmy do naliczania opłat. Gminy mogą wybrać jedną z czterech metod naliczania należności za wywóz śmieci:


– od powierzchni mieszkania,
– od zużycia wody,

– od gospodarstwa domowego.
– od osoby,

Ustawa śmieciowa nie dopuszcza obliczania stawki według ilości wyprodukowanych śmieci – przepis ten wprowadzono, by zapobiec ich nielegalnemu wywozowi odpadów. 

Np. w Katowicach i Krakowie opłata naliczana jest od osoby. We Wrocławiu zaś decyduje o tym powierzchnia mieszkania. W Warszawie kwotę oblicza się na podstawie zużycia wody.

Za mało przetwarzamy i nie umiemy segregować

Wysokość ceny obliczonej za wywóz śmieci jest uzależniona od jakości segregacji śmieci.

Zatem jeżeli niepoprawnie segregujesz, później może odbić się to na rachunkach za wywóz śmieci. To proste: jeżeli każdy będzie wrzucał odpady do odpowiednich pojemników, skorzystają na tym wszyscy: płatnicy i środowisko.

Innym aspektem jest zakaz dopłacania przez miasta z budżetów. Wpływy często nie równoważą się z kosztami, dlatego gminy muszą podnosić rachunki. 

Czy wiesz, że niektóre firmy przetwarzające odpady musiały zamknąć placówki ze względu na wysokie ceny energii?

Świadomość ekologiczna w Polsce jest wciąż zbyt niska, co przekłada się na dalekie od założonych celów wskaźniki recyklingu. Obecne prawo daje możliwość ukarania niesegregującej odpadów wspólnoty – za mieszanie selektywnie zebranych odpadów z niesegregowanymi grozi nawet do 50 000 złotych kary. Pomóc może odpowiedni system zbiórki i wywozu odpadów komunalnych – mówi Luiza Bortkiewicz ze startupu Idealbin i ma pomysł, jak polepszyć polską sytuację “śmieciową”.

Technologia, czyli inteligentne kosze na odpady

Kosze z czujnikami zapełnienia i wbudowane zgniatarki to przyszłość segregacji odpadów. Startup proponuje to rozwiązanie, jako skuteczne narzędzie do zmierzenia się z naszymi śmieciami. 

Inteligentne pojemniki na odpady, fot. mat. prasowy

Kosze zbierają dane o zapełnieniu, rodzajach wyrzucanych odpadów oraz ich wadze. Informacje są przekazywane użytkownikom, przedstawicielom wspólnoty mieszkaniowej oraz firmie zajmującej się ich odbiorem. Nowoczesny wygląd kosza przyciąga uwagę, co jest dodatkowym plusem i zachęca do skorzystania z nich. Jaki podaje startup, korzystanie z takich koszy przełoży się na niższe opłaty za śmieci także w długiej perspektywie.

Firma pracuje nad opracowaniem systemu sztucznej inteligencji, która będzie automatycznie mierzyć skuteczność segregacji śmieci. Użytkownicy dostaliby kartę dostępu do kosza tak, aby zminimalizować ryzyko podrzucania śmieci.

Kosze Idealbin pilotażowo stanęły w Jelczu-Laskowicach.

źródło: mat. prasowy