Wiadomości OZE Pierwsza na świecie bateria protonowa – akumulator zupełnie bez litu 19 marca 2018 Wiadomości OZE Pierwsza na świecie bateria protonowa – akumulator zupełnie bez litu 19 marca 2018 Przeczytaj także Publicystyka Rada Pokoju Trumpa. Co to oznacza dla Europy i Polski Kiedy politycy mówią o pokoju, większość ludzi chce wierzyć, że chodzi o coś dobrego i potrzebnego. Wojny, napięcia i strach stały się codziennością, więc każda inicjatywa zapowiadająca rozmowy i porozumienie brzmi jak promyk nadziei. Problem zaczyna się wtedy, gdy za hasłem „pokój” kryje się układ, którego zasady nie są jasne, a realna władza skupia się w rękach jednego lidera. Energia jądrowa Koniec 40-letniego zakazu? Dania rozważa powrót do atomu Po czterech dekadach zakazu wykorzystywania energetyki jądrowej w skandynawskim kraju, toczą się polityczne dyskusje by dokonać ponownego przełomu w polityce energetycznej. Rząd Dani w zeszłym tygodniu ogłosił, że rozpocznie analizę wykorzystania SMR-ów, jako uzupełnienia dla imponującej w tym kraju produkcji OZE. Naukowcy z Południowej Australii stworzyli pierwszy na świecie akumulator protonowy. Tego rodzaju ogniwo ma być ekologiczną alternatywą dla ogniw litowo-jonowych, które są obecnie najczęściej wykorzystywane. Zgromadzi ono więcej energii niż konkurencyjne systemy. Za projekt odpowiedzialny jest prof. John Andrews z uniwersytetu RMIT w Południowej Australii. Wraz z swoim zespołem od pewnego czasu pracują nad ogniwami protonowymi. „Nasze najnowsze osiągnięcie jest krytycznym krokiem na drodze rozwoju akumulatorów protonowych, które mogą pomóc zrewolucjonizować energetykę w sposób przyjazny dla środowiska”. Reklama Bateria protonowa korzysta jedynie z węgla i wody. Jak informują naukowcy, ma ona konkurować z ogniwami litowo-jonowymi w zakresie, takim jak domowe magazyny energii czy zasilanie pojazdów elektrycznych. Jeśli uda się przeskalować te ogniwa do większych rozmiarów, możliwe ma być magazynowanie energii z sieci energetycznej w tych systemach. Stworzony prototyp wykorzystuje węglową elektrodę do magazynowania wodoru. System połączony jest z komórką paliwową, która produkuje prąd, ale może także działać odwrotnie i produkować wodór zasilany energią elektryczną. Jak twierdzą badacze, ogniwo to może zmagazynować więcej energii niż klasyczne litowo-jonowe. Wszystko dzięki wykorzystaniu węglowej elektrody i dużej ilości protonów w wodzie. Dodatkowo, jak zauważają badacze, ogniwa te są o wiele przyjaźniejsze dla środowiska naturalnego. Profesor Andrews przewiduje, że tego typu akumulatory pojawią się komercyjnie na rynku za około 10 lat i konkurować będą z systemami klasy Tesla Powerwall. Dalsze prace mają umożliwić zoptymalizowanie działania ogniwa, np. poprzez wykorzystanie atomowo cienkich warstw węgla – grafenu – do magazynowania wodoru. Fot.: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.