Pierwsze aukcje OZE na Słowacji

Słowacki minister gospodarki Peter Žiga wprowadza system aukcyjny dla odnawialnych źródeł energii. Nasi sąsiedzi przyjęli inny system wypłat za sprzedany prąd. Co więcej, nie posiadają też koszyków technologicznych.

Bardzo możliwe, że będzie to jedna z ostatnich inicjatyw Petera Žigi jako szefa resortu. W wyniku ostatnich wyborów parlamentarnych, jego ugrupowanie stało się mniejszością i przechodzi do opozycji.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Słowackie aukcje, w przeciwieństwie do polskich, nie mają podziału na koszyki technologiczne. Pierwsza będzie nawet neutralna technologicznie. Wsparciem zostaną objęte instalacje o łącznej mocy około 30 MW. Wielkość mocy dopuszczalnych projektów zamknie się  w przedziale od 0,5 do 10 MW. Dla projektów fotowoltaicznych punkty krańcowe są inne – od 100 kW do 2 MW. Gwarancje sprzedaży będą obowiązywały przez 15 lat – tak samo jak w Polsce. Oferty sprzedaży energii można składać do końca kwietnia.

W ich systemie aukcyjnym zwycięzcy otrzymają prawo do wypłaty premii uzyskanej ponad cenę energii sprzedanej na rynku, zgodnie z mechanizmem feed-in premium. W Polsce jest inaczej – przedsiębiorcy otrzymują stałe wynagrodzenie ze względu na gwarancje wyrównania do zgłoszonej ceny w aukcji. Górny limit ceny za energię, dla projektów wiatrowych i fotowoltaicznych, będzie wynosił 84,95 €/MWh, zaś przy pozostałych będzie wyższy – 106 €/MWh.

Jak podaje Międzynarodowa Agencja Energetyki Odnawialnej (IRENA) pod koniec 2018 roku Słowacja posiadała 2,39 GW mocy z OZE, z czego ponad 2,5 GW pochodziło z hydroelektrowni. Na resztę składa się 4 MW z wiatru i ok. 531 MW (od wielu lat bez zmian) z fotowoltaiki. Nasi sąsiedzi na ten rok w ramach celów unijnych chcą osiągnąć udział OZE w miksie energetycznym na poziomie 14 procent. Niecałe 12 mieli już dwa lata temu.

źródło: gramwzielone.pl