Elektromobilność Pimp my ride: oldschoolowe auta zmieniają się w elektryki 05 października 2021 Elektromobilność Pimp my ride: oldschoolowe auta zmieniają się w elektryki 05 października 2021 Przeczytaj także Elektromobilność Elektryczne samoloty już w latach 30. XXI wieku? Wzrost wartości rynku i europejskie start-upy Rynek lotnictwa elektrycznego ma być wart niemal 50 mld USD do 2035 roku, jednak komercyjne samoloty pasażerskie zasilane wyłącznie energią elektryczną wciąż pozostają w fazie rozwoju. Technologia ma ograniczyć zużycie paliwa lotniczego na krótkich trasach, ale przed jej upowszechnieniem konieczne jest rozwiązanie szeregu wyzwań związanych z zasięgiem, bezpieczeństwem i magazynowaniem energii. Elektromobilność Sprzedaż samochodów elektrycznych w Europie wzrosła o 33% w lipcu. Chiny notują spadek Przez ostatnie lata Chiny odpowiadały za znaczną część wzrostu światowego rynku samochodów elektrycznych. Najnowsze dane wskazują jednak na różnice w kierunkach zmian na największych rynkach. W lipcu sprzedaż w Chinach była niższa niż przed rokiem, podobnie jak w Ameryce Północnej. W Europie wzrosła natomiast o jedną trzecią. Klasyka kontra nowoczesność. To stwierdzenie nabiera sensu także w branży mobilności. Stare, spalinowe samochody odchodzą do lamusa, ale nie całkowicie. Ponieważ zmiana zachodzi w sercu auta – z silnika spalinowego na elektryczny. Retro i elektro Wzrost popularności elektrycznych, a zarazem klasycznych pojazdów był do niedawna związany z ogromnym nakładem finansowym oraz z luksusem. Obecnie możemy znaleźć coraz więcej osób i zakładów, które chętnie podejmą się zmiksowania mody retro z nowoczesną elektromobilnością. Nowe pojazdy mają być gotowe na wyzwanie, z jakimi w następnych latach będzie mierzyć się branża motoryzacyjna. Przemysł transportu dąży bowiem do dekarbonizacji. W elektrycznym Morrisie Minor z 1953 roku znajdziemy nietypową hybrydę klasyki z technologią. Matthew Quitter z London Electric Cars, która podjęła się stworzenia elektryka mówi, że przejazd takim samochodem należy do przeżyć z kategorii surrealistycznych. Co czyni elektrycznego Morrisa Minora wyjątkowym? Stosunkowo niskie koszty całego procesu przemiany, zachowanie starego modelu bez złomowania go oraz użyteczność i ekologia. Co więcej, London Electric Cars korzysta z akumulatorów pochodzących z recyklingu akumulatorów pojazdów Tesli i Nissana Leaf. Klasyczny i zarazem elektryczny, fot. classicsworld.co.uk Popularność Przebudowa starego samochodu na ten napędzany energią elektryczną wytwarza mniej dwutlenku węgla niż wyprodukowanie nowego samochodu elektrycznego. Zainteresowanie klasykami z napędem elektrycznym było do tej pory największe w USA, a szczególnie w Kalifornii. Niedawno trend przekształcania pojazdów retro na te z nowoczesnym napędem zyskał popularność również na naszym kontynencie. Jaguar Land Rover ogłasza, że do 2025 roku będzie marką całkowicie elektryczną Są także i inne pojazdy, takie jak Jaguar E-Type Zero, które stanowią zdecydowany zwrot w kierunku łączenia tradycji z nowoczesnością. Luksusowa limuzyna produkowana w latach 1961 do 1975 stanowi o niewątpliwym dorobku świata motoryzacji. Dział Jaguar Classic przekształcił pojazd retro w samochód elektryczny. Według marki odmieniony pojazd to efekt wykorzystania w pełni możliwości technologicznych. Jak podaje Jaguar, zainteresowanie tą konstrukcją przerosło wszelkie oczekiwania. e-Jaguar, fot. jaguar.pl Jaguar rozpędza się do 100 km/h w 5,5 sekundy i pozwala osiągnąć nawet 250 km/h. Marka podaje, że elektryk przewyższa swoimi osiągami oryginalną wersję. Nowy układ napędowy waży 50 kg mniej niż pierwotna wersja. Z kolei koncern Aston Martin zaproponował elektryczny model przerobionego DB6. Jednak jego przerobienie to proces trudny i skomplikowany. MINI zaprezentował klasyczną wersję z zeroemisyjnym napędem, ale nie trafił jeszcze do sprzedaży. Będzie kosztował ok. 80 tys. funtów. Idealnym pojazdem do transformacji jest według ekspertów Bentley i Rolls-Royce, który w założeniu jest pojazdem stworzonym do płynnej jazdy. Aston Martin, ale elektryczny, fot. autocar.co.uk Polski akcent Radosław Pawlaczyk, konstruktor z Głuszycy, także podjął się przerobienia samochodu z silnikiem spalinowym na auto elektryczne. Historia “e-Malucha z Głuszycy”, bo tak Pawlaczyk nazwał swój kanał, na którym dokumentował proces przerabiania samochodu, spotkał się z dużym zainteresowaniem, nie tylko motomaniaków. Głównym celem Radosława Pawlaczyka było stworzenie pojazdu w 100% wyprodukowanego w kraju z jak największym wkładem polskich części. Kultowy „Maluch” teraz zasilany zieloną energią! źródło: autocar.co.uk, bbc.com, jaguar.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.