Po raz pierwszy w Wielkiej Brytanii elektrownie słoneczne i wiatrowe wygenerowały więcej pieniędzy niż siłownie atomowe

W zeszłym roku farmy fotowoltaiczne i wiatrowe wyprodukowały więcej energii elektrycznej w Wielkiej Brytanii niż wszystkie elektrownie atomowe w tym kraju – tak wskazuje niedawno opublikowany, oficjalny raport. W dokumentach tych czytamy także, że dzięki redukcji wykorzystania węgla w energetyce emisja gazów cieplarnianych spadła o 3%.

Energetyka jest sektorem, który najlepiej redukuje emisję CO2 w tym kraju. W samym sektorze produkcji prądu elektrycznego redukcja emisji wyniosła aż 8% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Gorzej radzi sobie transport i przemysł, gdzie poziom emisji był podobny jak w 2016 roku.

Jak mówią specjaliści z branży OZE, wyniki te powinny skłonić rząd do przemyślenia swojej strategii i wprowadzenia zakazu budowy lądowych instalacji wiatrowych, co niebawem może zostać wprowadzone w UK. „Musimy utrzymać to tempo, by zapewnić sobie niskie koszty energii odnawialnej, która już nie jest wykluczona z wolnego rynku”, komentuje Lawrence Slade, szef Energy UK – jednej z dużych grup lobbystów w Wielkiej Brytanii.

W zeszłym roku wszystkie niskoemisyjne źródła energii (wiatr, słońcem, biomasa i atom) zapewniły 50,4% całej zużytej w Wielkiej Brytanii energii elektrycznej. Rok wcześniej odsetek ten wynosił 45,7%. Z uwagi na ilość instalacji systemów OZE w IV kwartale zeszłego roku i niższej produkcji siłowni atomowych energii odnawialnej udało się wyjść na prowadzenie.

Źródła odnawialne wyprodukowały w 2017 roku w Wielkiej Brytanii 18,33 TWh, a siłownie atomowe 16,69 TWh. To imponujące liczby, ale OZE brakuje jeszcze sporo do pokonania zajmującego pierwsze miejsce na tej liście gazu (36,12 TWh).

Jak wskazuje Greenpeace, dane te powinny zasugerować rządzącym, by skupili się na OZE, a nie „marnowali czas i pieniądze na wspieranie elektrowni atomowych”. Rząd wspiera projekty jądrowe, ale wycofuje się z wspierania niektórych systemów OZE, takich jak duże elektrownie PV czy lądowe systemy wiatrowe.

Jest jednak nadzieja. Jak mówi Claire Perry, obecny minister energii w Wielkiej Brytanii: „Z pewnością odbędzie się kolejna aukcja dla systemów wiatrowych i słonecznych, ale nie zdecydowaliśmy jeszcze kiedy”.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

W Niemczech produkcja energii elektrycznej z morskich farm wiatrowych wzrosła o 30% w pierwszej połowie roku

Według danych Deutsche WindGuard w pierwszej połowie 2019 r. niemiecka branża morskiej energii wiatrowej dodała 252 MW nowej mocy wytwórczej. Deweloperzy zainstalowali w sumie 42 turbiny, dzięki czemu łączna moc przyłączeniowa sieci wynosi prawie 6,7 GW. Kolejne 679 MW jest w budowie.