Czy ekologia nadąża za gospodarką?

Czy ekonomia i ekologia to procesy integralne? Ten wątek pojawia się ostatnio coraz częściej w dyskusjach politycznych i eksperckich. Jesteśmy świadkami zagrożeń środowiskowych i klimatycznych, zanikania bioróżnorodności na całym globie, a także ostatnio, wielkiego kryzysu, który dotknął wiele sektorów gospodarki. Kto cierpi najbardziej na aktualnych, dynamicznych przemianach świata i czy zmiana postawy na bardziej ekologiczną może mieć wpływ na globalną gospodarkę?

Trudny czas, nie tylko dla gospodarki

Jak twierdzi prof. Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, rozwój gospodarczy danego regionu jest zawsze związany z ekonomią, społeczeństwem i ekologią. Jednak, jak zauważa prezes, bardzo łatwo można dać ponieść się wizji rozwiniętej gospodarki, zapominając o aspekcie ochrony środowiska i naszych wspólnych, międzyludzkich relacjach. Luki i nierówności widać szczególnie w tym roku – okresie pandemii i zaburzeń gospodarczych, które z kolei determinują ludzki byt.

Prof. Mączyńska w wywiadzie dla PAP poruszyła problem, dotyczący nie tylko okresu pandemii, a który został wyciągnięty na wierzch w tym trudnym czasie. Rynek pracy, który przewrócił się dla niektórych do góry nogami, spowodował przymus przebranżowienia się. W niektórych przypadkach, jak twierdzi prezeska PTE, rozwój automatyki i robotyki nie jest przychylny dla zmniejszenia skali bezrobocia, odbierając ludziom miejsca pracy. Nie jest to tylko, według profesor, problem tegoroczny, ale uniwersalny, widoczny od wielu lat. Rozwój danego sektora nie powinien żerować na istnieniu innego, dlatego tak ważne według prezes są przedwczesne analizy i wdrożenie środków zapobiegawczych. 

Ludzie i ekologia

Podczas dążenia do szybkiego wzrostu gospodarczego, można pominąć lub zdewastować nasze środowisko. Jak twierdzi profesor Mączyńska, aspekty ekologiczne są kluczową kwestią, zapewniającą ludziom dostateczną jakość życia:

Trwały bowiem rozwój społeczno-gospodarczy to taki, w którym wzrostowi gospodarczemu towarzyszy postęp społeczny i ekologiczny, co warunkuje poprawę jakości życia ludzi. Jeżeli jakaś aktywność gospodarcza doprowadza do tego, że powietrze, którym wszyscy oddychamy, jest gorszej jakości, to ekologiczny szkodnik powinien ponieść tego konsekwencje, powinien za to zapłacić, tym bardziej że chorzy i tak po pomoc zdrowotną przeważnie przychodzą do państwa.mówiła profesor.

Pod terminem ekologia możemy rozumieć szereg postaw, zachowań i działań, które dążą do zrównoważonego rozwoju społeczeństw z uwzględnieniem całej przyrody. W ramach polityki krajowej trzeba zadbać o jakość powietrza, ochronę przyrody i klimatu oraz o zdrowie ludzi, które jest ściśle związane z odpowiednio czystym środowiskiem, dobrym samopoczuciem, a także stabilną pracą. Jak przypomina prof. Mączyńska, każdy z nas płaci podatki za sferę dóbr publicznych, więc powinniśmy liczyć na pomoc państwa w kryzysowych momentach.

O nierozłącznym związku ekologii i ekonomii pisaliśmy się w Świecie OZE w relacji webinaru EKO 2.0. Eksperci stwierdzili jednogłośnie: w ekologicznym i rozważnym gospodarowaniu jest nadzieja dla świata.

źródło: pap.pl