Rasizm środowiskowy – tarczą jest ochrona przyrody i sadzenie drzew

Od początku ery przemysłowej świat boryka się z zanieczyszczeniem środowiska, które wzrasta każdego roku. Ocieplenie klimatu jest wywołane działalnością człowieka, pochłaniającą coraz większe tereny dzikiej przyrody. Zjawiskiem, które łączy dyskryminację na tle rasowym i klimat jest rasizm środowiskowy. Przeciwstawia się mu coraz liczniejsza grupa mieszkańców globu.

Czym jest rasizm środowiskowy?

Rasizm środowiskowy (ang. environmental racism) to problem definiowany przez współczesny ruch, zwracający uwagę na nierówności pomiędzy danymi klasami i społeczeństwami, wywołane lub ściśle związane z kwestiami środowiska czy ekologią. Mówimy o tym zjawisku wówczas, gdy dana nacja lub grupa etniczna spotyka się z nierównością i przemocą ze strony innej grupy. Rasizm może dotyczyć wysiedlania, ekspansji dziewiczego terenu, zanieczyszczeń środowiska wywołanych eksportem, bronią jądrową i elektrowniami, handlem transgranicznym, wywożeniem odpadów z danego kraju do innego, dotyczy też ubóstwa oraz biedy spowodowanych skażeniami i zanieczyszczeniami w danych ekosystemach.

Jako przykład podać można ciężką pracę rolników, których surowce są odkupywane przez światowe koncerny za nieznaczne kwoty, zanieczyszczenia ropą naftową na rolniczych terenach (Nigeria), wydobycie trującej siarki bez zabezpieczeń (Indonezja), czy problem morderczej pracy na afrykańskich, azjatyckich czy amerykańskich wysypiskach śmieci (Chiny, Ghana, Rio de Janeiro), które zalane są odpadami z całego świata. 

Ruchy przełamujące

Koncepcja ruchu na rzecz sprawiedliwości środowiskowej jest trudnym, choć ostatnio coraz częściej omawianym tematem w przestrzeni publicznej. W obliczu kryzysu klimatycznego w ruch zaangażowała się organizacja American Forests oraz firma produkująca herbatę TAZO. Uruchomiono program TAZO Tree Corps, która ma zająć się sadzeniem drzew w uboższych czy nieco zapomnianych dzielnicach, gdzie nie zawsze respektuje się prawa mieszkańców.

Podczas gdy drzewa w USA pochłaniają 17,4 miliona ton zanieczyszczeń, w tym CO2 i poprawiają jakość powietrza oraz wód, społeczności najbardziej dotknięte tymi zanieczyszczeniem pozostają nieproporcjonalnie obciążone kryzysem klimatycznym. Często znajdują się w pobliżu obszarów wydobycia ropy, oczyszczalni chemicznych, autostrad lub innych źródeł zanieczyszczeń.

Nie dla dyskryminacji

TAZO Tree Corps ma zatrudnić 25 osób, które zostaną przeszkolone w zakresie sprawiedliwości klimatycznej, sadzenia i pielęgnacji drzew. W stanach Richmond w Wirginii, Minneapolis, Bronx, San Francisco i Detroit mają pracować osoby, których w przeszłości dotknęła dyskryminacja, skutkująca niskimi dochodami czy ubogą zielenią. Członkowie inicjatywy podkreślają, że nierówność, którą widać w naturze rozpoczyna się tam, gdzie rasizm w znanym wydaniu. Według piosenkarki SZA, która włączyła się w kampanię, nie ma różnicy pomiędzy tymi dwoma przejawami dyskryminacji. W USA ruch przeciw rasizmowi środowiskowemu nabrał innego znaczenia po śmierci czarnoskórego obywatela George’a Floyda w 2020 roku, zadanej przez policjanta. Black Lives Matter żąda sprawiedliwości i równości społecznej.

Drzewa nie tylko upiększają okolicę – to elementy natury służące przez całe życie. Służą równości, zdrowiu i sprawiedliwości klimatycznej powiedział Jad Daley, prezes i dyrektor generalny American Forests w oficjalnym oświadczeniu.

Sadzenie drzew może złagodzić niektóre obciążenia klimatyczne. W 2014 roku lokalna ekologiczna organizacja The Greening of Detroit współpracowała co roku z władzami miasta w procesie sadzenia od 1000 do 5000 nowych drzew. Kiedy miasto razem z organizacją poszukiwało wsparcia w tych dzielnicach, napotkali silny opór: mniej więcej jedna czwarta z 7500 mieszkańców, do których się zwrócili, odrzuciła oferty sadzenia nowych drzew przed ich domami – podaje Bloomberg CityLab. 

Mieszkańcy odczuwali traumę na tle rasowym np. w 1967 roku. Po buncie, powodowanym dyskryminacją, w mieście użyto toksycznych cieczy, którymi z powietrza spryskano ziemię w obrębie Detroit. TAZO nie chce, aby obecna próba sadzenia drzew zakończyła się fiaskiem, a plan włączenia mieszkańców poszczególnych stanów jest wart podjęcia wyzwania.

źródło: ecowatch.com