Bangladesz – kraj wody, nizin, kataklizmów i szacunku do natury

Klęski żywiołowe, które regularnie pojawiają się w tym kraju, zdają się być jedyną stałą. Natura jest budulcem, ale potrafi też niszczyć. Jednak za destrukcją często stoi człowiek – mówią mieszkańcy Bangladeszu. Czy przystosowali się do uroków i klęsk żywiołowych tego regionu?

Człowiek i natura

Według niektórych szacunków, w ciągu ostatnich trzech dekad Bangladesz stawił czoła ponad 200 klęskom żywiołowym. Jego położenie na trójkątnym czole Zatoki Bengalskiej, nizinny charakter, podatność na cyklony tropikalne i powodzie pogarszają dodatkowo duża gęstość zaludnienia i szybka urbanizacja. Jego skrajna podatność na zmiany klimatyczne powoduje susze na jednym krańcu kraju i nieregularne opady na drugim.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Subtropikalny klimat miasta Sylhet nie zawsze działa na korzyść mieszkańców. Z ich historii wynika, że nieraz trudno było dostać się do szkoły, ponieważ most porwał nurt rzeki. Sylhet jest miastem, którego geomorfologia ulega częstym zmianom. Wciąż przesuwające się tereny powodują powstawanie i powstawanie nowych wyżyn i obniżanie powierzchni lądu.

Gwałtowne trzęsienia ziemi, które spotyka się tu okresowo, destabilizują naturalne koryta wód. Dziś takie zjawiska wywołane są nie tylko naturalnymi procesami, ale i emisją gazów cieplarnianych.

Na nizinach

Bangladesz leży w Azji Południowej nad Zatoką Bengalską (Ocean Indyjski). Ten nizinny kraj  zajmuje wschodnią część Niziny Bengalskiej. Wiele z terenów leży na wysokościach od 1 do 30 m n.p.m. Obszary północy kraju osiągają od 30 do 60 m n.p.m. Jedynie obszar południowo-wschodniej części państwa posiada wysokości od 500 do 600 m n.p.m. Najwyższy szczyt w kraju to Mowduk Mual o wysokości 1003 m n.p.m. Równinę deltową, która jest zbudowana z osadów rzecznych i morskich, przecinają rzeki Gangesu i Brahmaputry. Na samym południu kraju znajduje się nizina nadbrzeżna z osadami morskimi i mułem.

Szacunek dla przyrody

Szacunek dla surowców naturalnych, głównie wody i jej twórczych oraz destrukcyjnych sił, to element kluczowy w życiu mieszkańców. Jatiyo Sangshad Bhaban (budynek parlamentu narodowego Bangladeszu) w Dhace jest z trzech stron otoczony sztucznie zbudowanym jeziorem. Według Khondker Neaz Rahman, który współpracował z rządem Bangladeszu i Programem Narodów Zjednoczonych ds. planowania, ma to symboliczne znaczenie:

W Bangladeszu postrzegamy wodę jako święty element oczyszczający. Woda oczyszcza cię podczas ablucji jako muzułmanina. Jeśli jesteś Hindusem, twój dom jest spryskiwany wodą Gangesu. Buddyści przechodzą przez most lub umieszczają fontannę w swojej przestrzeni medytacyjnej. Uważa się, że przejście przez wodę do budynku najwyższego organu ustawodawczego tworzy sprzyjający sposób myślenia – mówił.

Bangladesz to też kraj wiatrów. Przez położenie w strefie klimatu zwrotnikowego, często zdarzają się tu monsunowe wiatry. Mówi się, że Bangladesz ukrywa się pomiędzy wodą i wiatrem, a życie ludzi toczy się w czasie pomiędzy poszczególnymi zjawiskami natury. Tutejsze trzęsienia ziemi mogą powodować znaczne szkody dla gleb i wód, uwalniając niekorzystne zasolenie. 

W 2020 roku prawie 40% kraju zostało zatopione przez powodzie, pozostawiając blisko 1,5 miliona mieszkańców Bangladeszu bez domu i zmuszając ich do przesiedlenia. Nie pierwszy, a już kolejny raz w historii kraju. 

Pieśn ludowa “Naai ko dauriaar paari / Shaabdhaane chaalaaiyo maajhi” (tłum. Rzeka nie ma granic/ Steruj nią najostrożniej wioślarzu) to jedna z najstarszych pieśni ludowych regionu.

Katastrofy są zawsze spowodowane przez człowieka. Nigdy nie mogą być naturalne. Kiedy wtrącamy się w naturę bez jej zrozumienia i robimy coś złego, winimy naturę. Wydaje się, że w Bangladeszu istnieje wrodzone uznanie przytłaczającej siły natury i potrzeby życia w parze z jej kaprysamipowiedział Khondker Neaz Rahman.

źródło: BBC Travel