Solarna Szczawnica

Solarna Szczawnica

Ekologia po prostu się opłaca, a na swój sposób wręcz odpłaca. – mówi Tomasz Moskalik, wiceprezes Stowarzyszenia na Rzecz Ekorozwoju Szczawnicy “EKO Szczawnica”.

Szczawnica pełni funkcję uzdrowiska i jest położona na terenach w większości objętych programem Natura 2000. Projekt o nazwie „Ograniczenie niskiej emisji poprzez wykorzystanie odnawialnych źródeł energii przez odbiorców indywidualnych i zbiorowych na terenie miasta Szczawnica z użyciem instalacji solarnych” wpisuje się doskonale w strategię gminy, której szczególnie zależy na kwestiach środowiskowych. W tym celu w 2007 roku powołano Stowarzyszenie na Rzecz Ekorozwoju Szczawnicy “Eko Szczawnica”.

W Szczawnicy wyliczono dokładnie: przeciętny dom ogrzewany węglem spalanym w starym kotle wypuszcza przez rok do atmosfery 1355 kg zanieczyszczeń. W dymie jest 244 kg pyłu, 108 kg dwutlenku siarki i wiele trujących związków, takich jak tlenek węgla, wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne czy metale ciężkie. Dla Szczawnicy walka z dymem stała się priorytetem. Najpierw dopłacano do wymiany starych kotłów na węgiel, najczęściej na kotły olejowe. Dziś jedna czwarta mieszkańców ogrzewa dom olejem opałowym, jedna czwarta prądem, ale pozostali nadal węglem, koksem i czym się da.

Następnym krokiem były kolektory słoneczne, by choć latem zmniejszyć dymiący problem. –To idealne rozwiązanie, kolektory dostarczają ciepłą wodę bez wytwarzania zanieczyszczeń – mówi Tomasz Moskalik. Należało tylko zdobyć fundusze na dopłaty, by mieszkańcy chcieli je kupować. Przygotowano plan ograniczenia niskiej emisji i sfinansowania części kosztów montażu kolektorów. Pieniądze miały pochodzić z czterech źródeł: wpłat własnych mieszkańców – 10% kosztów instalacji, środków gminy, dotacji z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie oraz taniego (oprocentowanie ustalono w wysokości 4%) kredytu z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie.

Całkowity koszt przedsięwzięcia wyniósł 8,4 mln zł, z czego z NFOŚiGW udało się pozyskać 4,2 mln zł w formie dotacji, a z WFOŚiGW – 3,5 mln zł w formie pożyczki. Dzięki tym pieniądzom w gminie Szczawnica zamontowano w sumie 1574 kolektorów o mocy 2,7 MW i powierzchni czynnej 3600 m2, przy czym koszt pojedynczego kolektora o powierzchni 2,4 m2 wyniósł 3,5 tys. zł. W rezultacie dokładnie 378 budynków mieszkalnych w Szczawnicy skorzystało z programu dofinansowania i montażu kolektorów słonecznych – mówi Tomasz Moskalik wiceprezes Stowarzyszenia “EKO Szczawnica”.

Instalacje wykorzystujące odnawialne źródła energii w Szczawnicy pracują z powodzeniem już ponad 6 lat. Najbardziej popularne instalacje OZE to nie tylko “solary” czyli kolektory słoneczne, ale również fotowoltaiczne elektrownie słoneczne. W związku z dynamicznym rozwojem technologicznym instalacje fotowoltaiczne cieszą się równie dużym zainteresowaniem co kolektory słoneczne, a ich utrzymanie jest prostsze I tańsze, gdyż nie potrzebują serwisowania. Przykład Szczawnicy udowadnia, że każda gmina w Polsce – nie tylko uzdrowiskowa – może  małym nakładem finansowym przyczynić się do poprawy jakości powietrza i środowiska i ilości chorób górnych dróg oddechowych. Ważny jest każdy dom, który korzysta z energii ze słońca.  Ograniczając spalanie  jednocześnie oszczędzamy wydatki na energię!

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Czarna pszczoła powróciła do Polski na dobre?

Zadrzechnia fioletowa (Xylocopa violacea) prawdopodobnie już na stałe wróciła do Polski. W 2002 roku uznano ją za gatunek wymarły. W 2005 roku zanotowano pierwsze po 70 latach przypadki jej występowania na terenie naszego kraju. W 2018 roku odnaleziono 28 nowych stanowisk. To pozytywna wiadomość, ponieważ zadrzechnia mimo groźnego wyglądu jest nieszkodliwa i w dodatku pożyteczna.