Świętokrzyskie: właściciel nielegalnego składowiska odpadów pozostanie na wolności

Robert P., właściciel nielegalnego składowiska w Fałkowie w województwie świętokrzyskim, pozostanie na wolności. Zadecydował o tym Sąd Okręgowy w Kielcach. Oskarżony nielegalnie przyjmował i składował odpady, a prowadzone przez niego wysypiska płonęły już 10 razy.

Bez tymczasowego aresztowania

Sąd uznał, że nie ma przesłanek na zastosowanie tymczasowego aresztowania i środki wolnościowe wystarczą do zapewnienia właściwego toku postępowaniapowiedział PAP sędzia Tomasz Durlej, rzecznik Sądu Okręgowego.Ten pan będzie odpowiadał z wolnej stopydodaje.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Jest to podtrzymanie argumentacji i decyzji sądu pierwszej instancji.

Pożary na składowisku Roberta P.

W ciągu ostatnich 12 miesięcy na terenie składowiska, które należy do spółki Roberta P., odpady płonęły aż 10 razy. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska zakazał przywożenia tam kolejnych ilości, a właściciel miał do 20 lutego uprzątnąć teren. Do tej pory jednak tego nie zrobił.

Śledztwo w sprawie płonącego składowiska

Śledztwo ruszyło w 2019 roku. Prokuraturze udało się zebrać odpowiednio duży materiał dowodowy, zeznania świadków, a także oględziny z miejsc, gdzie doszło do pożaru składowanych odpadów wraz z opinią biegłych.

26 maja br. policja zatrzymała Roberta P.

Robert P. zgodnie z oskarżeniem prokuratury miał przyjmować odpady wbrew warunkom określonym w pozwoleniu do takiej działalności. Odpady były narażone na bezpośrednie oddziaływanie czynników atmosferycznych, co wywołało aż pięciokrotny samozapłon. Pożary mogły zagrażać życiu i zdrowiu wielu osób, a także uszkodzić cudze mienie. 

Robert P. złożył wyjaśnienia, ale nie przyznaje się do winy.

Źródło: portalkomunalny.pl, pap.pl