Szczyt Klimatyczny ONZ – kolejne oczywistości

Szczyt Klimatyczny miał być platformą, na której światowi przywódcy przedstawią konkretne plany na powstrzymanie kryzysu klimatycznego. Wielu liderów skupiło się jednak na wyliczaniu dotychczasowych zasług, a do grona nieobecnych podczas wydarzenia należeli m.in. Donald Trump i prezydent Brazylii Jaira Bolsonaro.

Podczas poniedziałkowego szczytu Sekretarz Generalny ONZ Antonio Guterres zwrócił się do międzynarodowych liderów o przemyślenie „konkretnych, realistycznych planów”. Głos zabrać mieli przede wszystkim ci delegaci, którzy przedstawiali nowe propozycje na rzecz ochrony klimatu.

Gwarantowane trzy minuty przy mównicy prelegenci w znacznej większości przeznaczali raczej na wyrażaniu podziwu i wsparcia dla organizacji młodzieżowych, niż na propozycjach konkretnych rozwiązań. Kraje rozwinięte w większości podtrzymały wcześniejsze założenia dojścia do zerowej emisji do 2050 roku. Kilku liderów, m.in. prezydent Francji i premier Holandii, wspomniało o potrzebie aktualizacji planów redukcyjnych.

Zaledwie na kilka minut pojawił się prezydent USA Donald Trump, który wysłuchał fragmentów przemów Angeli Merkel i premiera Indii Narendry Modiego. Co nie dziwi, na szczycie nie pojawił się prezydent Brazylii Jaira Bolsonaro. Nieobecnego premiera Japonii, który krytykowany jest za nieustający rozwój inwestycji węglowych, zastąpił minister środowiska – Shinjiro Koizumi.

Proklimatyczne obietnice

Pozytywnym wynikiem szczytu jest ratyfikowanie Porozumień Paryskich przez Rosję i Turcję. W ciągu kolejnych pięciu lat Wielka Brytania chce przeznaczyć 11 mld funtów na ochronę klimatu i zagrożonych gatunków. Przemawiający w imieniu państw europejskich Donald Tusk zapowiedział wdrożenie programu „Green New Deal”, a Bil Gates, w ramach pomocy rolnikom w krajach rozwijających się, przekaże 790 mln dolarów. Obietnice finansowania polityki proklimatycznej złożyły również m.in Niemcy, Katar, Maroko i Węgry oraz firma Allianz, Bank Rozwoju Afryki czy Europejski Bank Inwestycyjny.

Aktywiści krytycznie odnoszą się do przedstawianych obietnic:

Większość światowych liderów nie dostarczyła potrzebnych nam deklaracji (…). Nadal nie potrafią postawić się wielkiemu biznesowi opartemu na korzystaniu z paliw kopalnych – skomentowała Jennifer Morgan z Greenpeace International.

Propozycje, które usłyszeliśmy, nie nadążają za wymaganiami stawianymi liderom przez świat nauki i protestującą w piątek młodzież (…). Jak już mówiła Greta Thunberg: “Jak oni śmią?”– komentował Mohamed Adow, odpowiadający za sprawy klimatu w organizacji Christian Aid International.