Szwedzki monarcha pomaga w montażu paneli fotowoltaicznych

Kraje skandynawskie wiodą prym w rozwijaniu odnawialnych źródeł energii. Nieemisyjne rozwiązania energetyczne są promowane przez państwa Półwyspu Skandynawskiego, a proste przepisy prawne przyciągają prywatnych przedsiębiorców. Norwegia i Szwecja zdecydowaną większość energii pozyskują z turbin wiatrowych oraz elektrowni wodnych, a także ze słońca. Dowodem na to są niedawno rozpoczęte prace na Zamku Królewskim w Sztokholmie, których celem jest instalacja paneli PV na dachu budynku.

W początkowym etapie montażu pomógł sam władca Szwecji Karol XVI Gustaw. Wspólne prace miały charakter symboliczny, jednakże gest szwedzkiego króla pokazał energetyczny kierunek naszych zamorskich sąsiadów. Zamontowane panele zajmą tysiąc metrów kwadratowych powierzchni i zapewnią dwanaście procent energii elektrycznej wykorzystywanej przez królewską siedzibę. Szacuje się, że będzie to około 170 MWh energii elektrycznej w skali roku.

Co ciekawe, powstająca instalacja fotowoltaiczna jest prezentem dla szwedzkiego władcy z okazji swoich siedemdziesiątych urodzin, który otrzymał od Zarządu Własności Narodowej. Prace rozpoczęły się z opóźnieniem, ponieważ nie było łatwo uzyskać zgodę od konserwatora zabytków na realizację inwestycji. Dopiero po żmudnej analizie projektu i upewnieniu się, że panele fotowoltaiczne nie będą widoczne z ziemi, wyrażono zgodę na fotowoltaiczną inwestycję, która może stać się symbolem szwedzkiej energetyki.

Fotowoltaika od Columbus Energy

„Jedyną szansą na zobaczenie paneli słonecznych jest przelot nad Sztokholmem” – powiedział w oświadczeniu Erik Kampmann, kierownik administracyjny Zamku Królewskiego.

Foto: Twitter