Teksas liderem inwestycji w amerykańskim sektorze wiatrowym

Według najnowszych danych amerykańskiego Departamentu Energii (DoE) w poprzednim roku Stany Zjednoczone dodały do zielonych zasobów energetycznych 7 GW nowych mocy wiatrowych. W efekcie USA posiada 89 GW mocy zainstalowanych w ramach farm wiatrowych. Liderem w amerykańskich instalacjach wiatrowych w 2017 roku został Texas.

W 2017 roku Stany Zjednoczone w sektor wiatrowy zainwestowały około jedenastu miliardów dolarów (8,6 miliarda funtów), a inwestycje wzrosły z racji spadków kosztów technologicznych oraz cen energii generowanej przez wiatr.

Najwięcej inwestycji poczynił Teksas – 22 GW zainstalowanych nowych mocy wiatrowych, podczas gdy Oklahoma, Iowa, Kalifornia oraz Kansas zainstalowali po ponad 5 GW mocy.

W latach 2008–2017 około trzydziestu procent nowych mocy zainstalowanych w amerykańskiej energetyce stanowiły źródła wiatrowe, co przedstawia poniższy wykres.

Departament Energii USA wskazał również, że większe turbiny wiatrowe zwiększają wydajność elektrowni wiatrowych, a wskaźnik ten wzrósł ostatnio o siedemdziesiąt dziewięć procent w porównaniu do lat 1998–2001. Średni koszt projektów wiatrowych zainstalowanych w 2017 roku przypadający na 1 kW wyniósł 1611 dolarów, czyli o jedną trzecią mniej od szczytowych cen z 2010 roku. Szczyt inwestycji w energetyce wiatrowej odnotowano w 2012 roku.

Źródło: energylivenews.com, renewablesnow.com, energy.gov

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Microsoft wprowadził 4-dniowy tydzień pracy. Efekt zaskoczy ekologów

Japoński oddział Microsoftu wprowadził testowo 4-dniowy tydzień pracy. Eksperyment nazywał się „Work Life Choice Challenge” i odbył się w sierpniu – pracownicy mieli dzień wolny w każdy piątek. W biurach prowadzone były videokonferencje, by oszczędzić czas na dojazd, a spotkania skrócono do 30 minut. Efektywność pracy osób zatrudnionych w Microsoft wzrosła o 40%. 

Wiele polskich miast rezygnuje z grabienia liści

W ostatnich miesiącach Wrocław dał się kilkukrotnie pozytywnie poznać jako miasto wspierające dziką przyrodę. Latem zrezygnowali z koszenia części trawników (m.in. dla owadów), jesienią zrezygnowali z grabienia części liści, aby dać schronienie jeżom. Teraz do podobnej akcji dołączają kolejne miasta.