Tesla model Y – konsensus pomiędzy jakością a ceną

Miłośnicy pojazdów elektrycznych w końcu doczekali się: po szumnych zapowiedziach i latach wyczekiwania w marcu 2019 roku zaprezentowano Tesla model Y. To luksusowe auto o dużym zasięgu w USA traktowane jako „kompaktowy” SUV. Do setki rozpędza się od 3,7 do 5,1 sekundy (w zależności od wariantu). Cena wyjściowa rozpoczyna się od 38,5 tys. dolarów.

Tesla po raz kolejny udowadnia, że jest klasą samą w sobie w opracowywaniu innowacyjnych technologii i produkcji pojazdów elektrycznych. Teraz przyszła pora na Tesla model Y, elektrycznego SUV-a średniej wielkości (jak określają go Amerykanie). Uściślając, jest to crossover/SUV coupe o eleganckim wyglądzie i dobrych parametrach.

Tesla model Y w liczbach – to, co tygrysy lubią najbardziej

Koncern Tesla zamierza sprzedawać w Europie pojazd w trzech wariantach jednostki napędowej. Główna, bazowa wersja – Long Range, będzie posiadała silnik przy tylnej osi. To najwolniejsza wersja, nadrabiająca większym zasięgiem. Rozpędza się do 100 km/h w ciągu 5,8 sekundy. Maksymalnie osiąga do 209 km/h. Na jednym ładowaniu jest w stanie przejechać nawet do 540 km!

Dwie pozostałe opcje posiadają napęd na dwie osie. Long Range w wersji Dual Motor rozpędzi się do setki w ciągu 5,1 sekundy, osiąga 217 km/h i nie wymaga ładowania przez 505 km. Najszybszy jest wariant Performance: pojazd uzyskuje 100 km/h w ciągu 3,7 sekundy, przy prędkości maksymalnej do 240 km/h. Na jednym ładowaniu przejedzie maksymalnie 480 km.

„Kompaktowy SUV” ma 4,77 m długości, 1,85 szerokości i 1,6 wysokości. Rozstaw osi wynosi 2875 mm. Ceny zależą od różnych czynników – wariantu i wyposażenia. Model w podstawowej wersji ma kosztować ok. 38,5 tys., a za Teslę Y wysokiej klasy trzeba będzie zapłacić około 63,8 tys. dolarów. To znacznie tańsze pojazdy w porównaniu z innymi modelami Tesli. Najtańsza Tesla Y (cena niższa od tych podanych) ma trafić do sprzedaży za trzy lata. Więcej o aspektach finansowych pisaliśmy tutaj.

Gdy liczy się nie tylko wnętrze…

W Tesli Y postawiono na technologię, dobrą pojemność i nowoczesny design. Pojazd może pomieścić do siedmiu osób. Podstawowe warianty posiadają 18-calowe aluminiowe felgi, elektrycznie składane fotele w 12 kierunkach z podgrzewaniem, trzy składane fotele w drugim rzędzie, przeciwmgłowe światła LED, automatyczne otwieranie bagażnika, przyciemniany dach i automatycznie przyciemniające się, podgrzewane lusterka boczne. Gadżetomaniaków ucieszy nawigacja z informacją o korkach na żywo, 15-calowy ekran dotykowy, Bluetooth i 4 porty USB. W wariancie Performance zastosowano 20 calowe felgi, aluminiowe nakładki na pedały, wydajniejsze hamulce i karbonowy spoiler. Posiada też niższe zawieszenie. Elon Musk zapewnił również funkcję jazdy autonomicznej.

Premiera Tesla model Y odbyła się w zeszłym tygodniu w Tesla Design Studio w Hawthorne w Kalifornii.

 

3 comments
  1. Pan redaktor przesadził, to auto może jest luksusowe dla mnie i dla wielu Polaków, ale na Zachodzie to jest średnia półka, produkt masowy.

    Mam też wątpliwości, czy Teslę można nazwać koncernem. Do tej pory uważano ją za start-up z Kalifornii.

    Tak, czy siak, ja też podziwiam ten model. Posiadanie go byłoby spełnieniem moich marzeń 🙂

  2. Ciekawe spostrzeżenia… Po tylu latach to już chyba nazywanie takiej struktury sturt-upem również jest nadużyciem… Zgadzam się co do tego, że posiadanie takiego autka byłoby spełnieniem marzeń 🙂

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Wrocław: Elektrownia słoneczna na dachach bloków bije rekordy

Ograniczenie emisji dwutlenku węgla do atmosfery aż o 557 ton udało się uzyskać już po pierwszym roku działania Wrocławskiej Elektrowni Słonecznej. W tym czasie udało się też wyprodukować o prawie 10% więcej energii elektrycznej, niż zakładały to prognozy, a wszystko to z pomocą instalacji fotowoltaicznych zainstalowanych na 35 dachach.