Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Toksyczna chmura wielkości Włoch. Naukowcy z Wuhan ujawniają skalę klimatycznego kryzysu

Toksyczna chmura wielkości Włoch. Naukowcy z Wuhan ujawniają skalę klimatycznego kryzysu

W marcu 2026 roku, kilka dni po rozpoczęciu konfliktu w Iranie, świat obiegły zdjęcia czarnych kłębów dymu unoszących się nad Teheranem. Były to skutki ataków na infrastrukturę naftową, których skutki środowiskowe okazały się znacznie poważniejsze, niż początkowo oceniano. 

925x200 6
Reklama

Po trzech miesiącach od rozpoczęcia wojny, dzięki danym z teledetekcji satelitarnej naukowcy z Wuhan dokładnie określili skalę tej ekologicznej tragedii, która staje się symbolem destrukcyjnego wpływu współczesnych konfliktów na zmiany klimatu i zdrowie publiczne.

Satelity monitorowały skalę zanieczyszczeń

Według analizy opublikowanej w czasopiśmie Advances in Atmospheric Sciences, pożary trwające około dwóch dni w teherańskich rafineriach i składach ropy, uwolniły do atmosfery ok. 29,8 tys. ton dwutlenku siarki. Toksyczna chmura objęła obszar 300 tys. km², a na mieszkańców stolicy spadł powodujący oparzenia „czarny deszcz”. Smuga zanieczyszczeń rozprzestrzeniła się na obszarze porównywalnym z powierzchnią Włoch, co zostało potwierdzone dzięki precyzyjnemu monitoringowi chińskich satelitów serii FengYun-3 oraz europejskiego instrumentu Sentinel-5P.

Współautor badania, Zhenping Yin z Uniwersytetu Wuhan, podkreślił, że śledzenie takich zdarzeń z kosmosu ma kluczowe znaczenie dla systemów wczesnego ostrzegania, zwłaszcza że toksyczne opary mogą przemieszczać się z prędkością 70 km/h. W warunkach wojny i ograniczonego dostępu do internetu w Iranie, to właśnie teledetekcja, czyli proces pozyskiwania informacji o obiektach i zjawiskach na odległość, stała się jedynym wiarygodnym źródłem wiedzy o kierunku przemieszczania się chmury.

Zagrożenie dla zdrowia toksynami

Najbardziej odczuwalnym przez mieszkańców regionu skutkiem pożarów, w których według szacunków spłonęło od 2,5 do 5,9 miliona baryłek ropy, było zjawisko tzw. „czarnego deszczu”. Barwa opadów była spowodowana składem chemicznym – mieszanką wody oraz utlenionej ropy naftowej. To sprawiało, że spadający na Teheran deszcz był silnie toksyczny – kontakt z nim powodował oparzenia skóry, a wdychanie jego oparów mogło prowadzić do poważnych uszkodzeń płuc

Z tego powodu mieszkańcom zalecono pozostanie w domach, a każda styczność z zanieczyszczonym deszczem wymagała natychmiastowej interwencji i utylizacji odzieży mającej kontakt z substancją. Dwutlenek siarki (SO2) – główny składnik smugi – ma silne właściwości drażniące i jest współodpowiedzialny za powstawanie kwaśnych deszczów. Choć to konkretne zjawisko atmosferyczne według naukowców miało krótkotrwałe konsekwencje, to były one znaczące dla ekosystemu.

Wojna jako hamulec transformacji energetycznej

Ekologiczny koszt konfliktu wykracza daleko poza granice Iranu. Szacuje się, że zaledwie pierwszych 14 dni wojny wygenerowało około 5 milionów ton ekwiwalentu CO2, co odpowiada rocznej emisji 84 najmniej zanieczyszczających państw świata. Na ten bilans składają się nie tylko pożary rafinerii, ale także niszczenie budynków (2,4 mln ton CO2) oraz operacje wojskowe z wykorzystaniem paliwożernego sprzętu. Do tej pory nie opublikowano wyliczeń dotyczących skali emisji za trwającą już 3 miesiące wojnę. 

Pentagon poinformował, że koszt wojny z Iranem dla budżetu USA to około 29 mld dolarów. Część kongresmenów uważa, że są to szacunki nieprecyzyjne, a prawdziwy koszt wojny może być 2-3 razy wyższy. Pieniądze te mogłyby zostać przeznaczone na dekarbonizację gospodarek. Tymczasem destabilizacja rynków paliw zmusza część państw, takich jak Japonia czy Korea Południowa do większego wykorzystania węgla, aby utrzymać stabilność dostaw energii. Także zatrzymanie handlu wpłynęło na zwiększenie emisji. Blokada Cieśniny Ormuz sprawiła, że firmy wydobywcze w regionie Zatoki Perskiej decydowały o spalaniu gazu w pochodniach (flaring), ze względu na brak pojemności magazynowej. To znacząco zwiększyło emisje metanu i gazów cieplarnianych. 

Doświadczenie ostatnich miesięcy pokazuje, że kraje inwestujące w OZE, jak Hiszpania czy Wielka Brytania, wykazują znacznie większą odporność na szoki cenowe i ekologiczne skutki trwającego kryzysu.

Zobacz też: Gaz drożeje, prąd tanieje. Co Europa robi inaczej niż Polska?

Źródła: Advances in Atmospheric Sciences, link.springer.com, Bloomberg, Medonet, Ember, Reuters

Fot. Canva (Edu Raw) 

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.