Unia Europejska przeprowadzi zmiany odnośnie emisji CO2

Nie od dzisiaj wiadomo, że Unia Europejska jest jednym z największych wrogów CO2 – ten trujący związek chemiczny powoduje zanieczyszczenie atmosfery, które wpływa zarówno na środowisko naturalne, jak i nasze zdrowie. Przedstawiciele Parlamentu Europejskiego starają się przeciwdziałać szkodliwemu działaniu dwutlenku węgla, który jest sporym zagrożeniem dla naszej planety.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Proponowane rozwiązania niemal z każdą reformą stają się coraz bardziej rygorystyczne i cięższe do realizacji, przede wszystkim dla krajów takich jak Polska, gdzie węgiel wciąż odgrywa bardzo dużą rolę. Tym razem zaostrzono przepisy ETS, dotyczące pozwoleń na emisję CO2 do atmosfery dla krajów należących do Wspólnoty.

Reformy, które zostały podjęte, polegają na zwiększeniu kosztów certyfikatów oraz licencji, a także ograniczeniu możliwości emitowania CO2 do atmosfery bez odpowiednich opłat. Wszystkie te działania mają na celu nakierowanie państw Unii Europejskiej do zwiększenia inwestycji na polu energetyki odnawialnej oraz modernizację niektórych z gałęzi przemysłu. Wszystko po to, aby zapobiegać zjawiskom takim jak między innymi smog, który w wielu  europejskich miastach stanowi ogromny problem.

Komisja Europejska robi wszystko, by zrealizować założony przez siebie cel: ograniczenie emisji gazów cieplarnianych do atmosfery o 40% względem obecnego poziomu do 2030 roku. Europosłowie chcą również, aby znacząco przyśpieszyć ograniczenia dotyczące uzyskiwania uprawnień do emisji CO2. Zaproponowano, aby z roku na rok liczba uprawnień i licencji spadała minimum o 2,4%. Ich mniejsza ilość spowoduje wyższą cenę, w wyniku czego dla niektórych państw będzie to jasnym znakiem do zmiany swojej polityki energetycznej.

Dla Polski oznacza to duży kłopot. W naszym kraju energetyka odnawialna ma bardzo mały procent udziału w produkcji energii, a węgiel jest na pozycji lidera. Nie trudno się domyślić, że Polska poniesie z tytułu ostatnio przeprowadzonych reform spore koszty, które ciężko będzie pokryć. Finalny projekt zmian dotyczących wspomnianych powyżej ograniczeń ma być gotowy do lutego nowego roku. Wraz z zakończeniem prac państwa członkowskie będą mogły podjąć negocjacje, mające na celu wypracowanie ewentualnego kompromisu.