W ciągu 50 lat populacje zwierząt zmniejszyły się o 2/3

WWF alarmuje, że od 1970 roku średnia wielkość populacji zwierząt dziko żyjących zmniejszyła się aż o 2/3. Przyczyną jest karczowanie lasów w celu zwiększenia powierzchni gruntów ornych.

Coraz mniej lasów – coraz mniej zwierząt

Z raportu „Living Planet Report 2020″, który opracowała fundacja WWF wynika, że pomiędzy 1970 a 2016 rokiem populacje dzikich zwierząt lądowych zmniejszyły się aż o 68%. Analizy objęły blisko 21 tysięcy populacji dziko żyjących zwierząt z niemal 4400 gatunków kręgowców, m.in. ssaków, płazów, ptaków i gadów. Aż o 84% zmniejszyły się natomiast populacje zwierząt żyjących w słodkich wodach.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Eksperci WWF, którzy pracowali nad przygotowaniem raportu podkreślają, że największym zagrożeniem dla dzikich zwierząt jest karczowanie lasów i zmienianie obszarów leśnych w grunty orne. 

Wylesianie przyspiesza

Ze względu na stale rosnący popyt na żywność, gwałtowne wylesianie planety postępuje w zastraszającym tempie. Jak wynika z danych Global Forest Watch, tylko w 2019 roku powierzchnia deszczowych lasów tropikalnych co 60 sekund miała zmniejszać się o powierzchnię jednego boiska futbolowego! 

Wymieranie zwierząt to nie jedyny problem

Naukowcy alarmują, że wymieranie czy zmniejszanie populacji kolejnych gatunków zwierząt to nie jedyny problem, z jakim zderza się człowiek. Jak wynika z badań, karczowanie lasów jest głównym czynnikiem, który wpływa na przenoszenie się chorób zwierzęcych na ludzi. Przykładów nie trzeba szukać daleko – jest nim nękający nas obecnie koronawirus. 

Źródło: rp.pl