Wiadomości OZE W Poznaniu dron sprawdza czym palą mieszkańcy 27 października 2019 Wiadomości OZE W Poznaniu dron sprawdza czym palą mieszkańcy 27 października 2019 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. W ramach Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego zakupiono drona, który zbada skład dymu z kominów. Projekt jest nadzorowany przez lokalną straż miejską, która wyznacza obszary miasta do monitorowania oraz nakłada odpowiednie kary za zanieczyszczanie powietrza. Reklama Urządzenie zostało wyposażone w specjalny czujnik, dzięki któremu wykrywa związki chemiczne, które mogą wskazywać na spalanie odpadów, np. chlorowodór, formaldehyd, lotne związki organiczne czy pyły zawieszone (PM 2,5 i PM10). Pozwala to szybciej i łatwiej sprawdzić, którzy mieszkańcy łamią prawo. Po wykryciu szkodliwych substancji, straż miejska skontroluje posesje by sprawdzić, czym faktycznie opalany jest budynek. Za spalanie odpadów grożą spore konsekwencje – mandat za zanieczyszczanie powietrza może sięgnąć nawet 500 zł. w przypadku odmowy przyjęcia grzywny, sprawa kierowana jest do sądu rejonowego, gdzie kary za zanieczyszczanie są już znacznie wyższe. Jak informują poznańskie władze, do tej pory sprawdzono ok. 8,6 tysiąca domów. Szczegółowej kontroli poddano 23 budynki, w których istniało prawdopodobieństwo złamania prawa, a sześć spośród nich zostało obłożonych karą. – Projekt, który od kilku dni de facto funkcjonuje, pozwolił już na wystawienie kilku mandatów i ci, którzy wykorzystali do palenia plastik, starą odzież, zapłacili po kilkaset złotych, i sądzę, że już drugi raz tego nie będą robić – skomentował Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.