solar-panel-install-disney-solar-farm-fl

Walt Disney World zainwestuje w drugą elektrownię słoneczną

Zarządcy kompleksu rozrywkowego Walt Disney World Resort na Florydzie poinformowali, że planują strategiczną inwestycję w postaci elektrowni słonecznej, która dostarczy energię do największego parku Disneya na świecie. Będzie to już druga elektrownia rozrywkowego giganta.

Reedy Creek Improvement District podkreśla, że elektrownia będzie składa się z 518 tysięcy paneli słonecznych. Łączna powierzchnia infrastruktury solarnej będzie sięgała 110 ha. Oczekuje się, że inwestycja przyniesie w skali roku około 120 tysięcy MWh energii elektrycznej.

„Jesteśmy podekscytowani rozpoczęciem prac nad nową instalacją solarną w ramach naszego programu odpowiedzialności za nadzór nad gruntami i ochronę środowiska w obrębie dzielnicy”, wyjaśnił John Classe, administrator Reedy Creek i dodał: „Ten projekt znacząco zwiększy nasze zasoby energii odnawialnej i stworzy nowe możliwości środowiskowe w przyszłości”.

W inwestycji firmie Disney pomoże lokalna firma energetyczna Origis Energy z siedzibą w Miami. Jej zadaniem będzie przede wszystkim integracja infrastruktury z lokalnym systemem elektroenergetycznym.

Firma zauważa, że do realizacji nowego projektu stworzy około 300 miejsc pracy dla lokalnej społeczności.

Disney posiada już jedną elektrownię słoneczną o nietypowej konstrukcji – w postaci głowy Myszki Miki. Składa się ona z 48 tysięcy paneli słonecznych, której zajmują 9 hektarów. Jej moc to 5 MW, co wystarcza do zasilenia około 1000 domów. 15-letni kontrakt biznesowy podpisany jest ze spółką Duke Energy. Więcej informacji można znaleźć w tekście 6 nietypowych instalacji fotowoltaicznych.

Źródło: Orlando Sentinel., Larry Brown

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Płoną lasy Amazonii, Rosji i Hiszpanii. To efekt ludzkich działań i suszy

Płonący las deszczowy Amazonii można zaobserwować z kosmosu, rosyjskich torfowisk może się nie dać ugasić, a ogień na Gran Canarii strawił już ponad 10 tys. hektarów obszaru zalesionego oraz łąk. Bilans jest tragiczny. Obserwatorzy wskazują, że w porównaniu z tą samą porą rok temu nastąpił wzrost liczby pożarów o 84%.