Polska Wegeburgery z Holandii na polskich stołach? Vion wkracza na rynek 28 lutego 2020 Polska Wegeburgery z Holandii na polskich stołach? Vion wkracza na rynek 28 lutego 2020 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. Polscy producenci ociągają się z ofertą zamienników mięsa, gdy tymczasem do 2030 roku globalny rynek roślinnych substytutów mięsa ma być wart ponad 250 mld dolarów. Miejsce dla siebie na polskim rynku znaleźli Holendrzy z firmy Vion. Reklama Firma Vion zatrudnia 12 tys. osób, jest dużą holenderską grupą mięsną. Zajmuje się produkcją mięsa wołowego, wieprzowego i daniami gotowymi. Jest też największym producentem mięsa ekologicznego w Europie. W 2019 roku zarząd firmy zdecydował o rewolucji i postanowił ruszyć z produkcją zamienników mięsa. W tym celu przekształcono cały zakład w Leeuwarden, w którym wcześniej produkowano wołowinę. – Zależy nam na tym żeby w zakładzie nie było żadnego zwierzęcego DNA. Uważamy, że aby móc nazwać produkt wegetariańskim czy wegańskim, trzeba produkować go w odrębnym zakładzie. Wiemy, że istnieją firmy, które wytwarzają obie te kategorie obok siebie w jednej fabryce, ale według nas tak się nie da – mówi Portalowi Spożywczemu Willem Cranenbroek, dyrektor generalny Vion. Firma planuje podbić polski rynek, na którym zamienniki mięsa wciąż zajmują miejsce marginalne. Tymczasem w tej chwili wartość globalnego rynku wynosi już 5 mld dolarów, a według prognoz do 2030 roku ma być wart już 250 mld dolarów. Nowy zakład Vion ma produkować 6 tys. ton substytutów roślinnych rocznie. Część z nich trafi na polski rynek. – Półki w sieciach handlowych uginają się tam od różnego rodzaju produktów, przez co na ten rynek jest już bardzo ciężko wejść. Dlatego postanowiliśmy się skupić na trzech innych kierunkach: Holandii, Niemczech i Polsce. Z zainteresowaniem patrzymy zwłaszcza na Polskę, która rozwija się szybko, ale w sklepach nie ma jeszcze zbyt wielu produktów tego rodzaju. W naszej ocenie cena jest główną barierą sprzedażową. W Holandii Beyond Meat sprzedaje dwa kotlety po 6 euro. Uważamy, że taki produkt powinien być o połowę tańszy – dodał Cranenbroek. Na początek będą produkowane roślinne burgery, „sznycel drobiowy” i „mięso mielone”. W planach jest bekon w plastrach, a także kiełbaski. Zamienniki produkowane są na bazie soi, z kolei „mielone” i „sznycel” powstał z białka grochowego i pszennego. Źródło: portalspozywczy.pl Fot. główne: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.