Zdrowe ryby z Norwegii. Przemysł rybny emituje mniej CO2

Ryby i owoce morza ratunkiem dla klimatu? Tak wynika z raportu ONZ, który został opublikowany w 2019 roku. Przemysł rybny emituje mniej CO2 i jest bardziej przyjazny dla środowiska. 

Polacy najchętniej importują z Norwegii łososia, pstrąga, śledzia i dorsza. Norweskie ryby nie są faszerowane antybiotykami – od lat 80. ubiegłego wieku obniżono tam stosowanie antybiotyków o 99 proc. Przemysł rybny jest o wiele bardziej korzystny dla klimatu niż hodowla bydła. 

Fotowoltaika od Columbus Energy

Jeśli chodzi o eksport dorsza arktycznego Skrei do Polski, z naszych danych wynika, że wzrósł on w ubiegłym roku w porównaniu do roku 2018. W 2019 roku wyeksportowano 165 ton, podczas gdy w roku poprzednim 140 ton. Przewidujemy,  że eksport zimowego dorsza arktycznego będzie wzrastał tym bardziej, że konsumenci zwracają uwagę na to w jaki sposób produkty rybne są hodowane i pozyskiwane, a Skrei jest największym i najbardziej stabilnym zasobem dorsza na świecie – jego połowy należą do najbardziej zrównoważonychmówi w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Gitte Hannemann Mollan, dyrektor Norweskiej Rady ds. Ryb i Owoców Morza na rynek polski i niemiecki.

W Europie sprzedaż antybiotyków do celów hodowlanych spadła o 20 proc. Tymczasem Polska zajęła 5 miejsce w rankingu krajów, które faszerują mięso antybiotykami (dane dotyczą lat 2010-2017). Analizom poddano 31 państw. Tuż przed nami jest Cypr, Hiszpania i Włochy, pierwsze miejsce zajęły Węgry. Najzdrowsze mięso jedzą mieszkańcy Norwegii i Islandii. 

Zwierzęta hodowlane spożywają 73 proc. wszystkich antybiotyków na świecie. To porażający wynik. Wśród tych leków są tzw. „antybiotyki o krytycznym znaczeniu”, u ludzi stosowane jedynie w ciężkich chorobach. Polska jest na drugim miejscu w Europie wśród krajów, które wykorzystują te antybiotyki w celach hodowlanych. Dodatkowo zastosowanie środków bakteriobójczych w produkcji mięsa w naszym kraju wciąż wzrasta. 

Źródło: portalspozyczy.pl