Chiny wyprzedzają USA w OZE

Chiny biją rekordy pod względem inwestycji w OZE. Pekin produkuje obecnie rekordową ilość paneli słonecznych oraz turbin wiatrowych, wpływając jednocześnie na wskaźniki w Stanach Zjednoczonych.

Obecnie 80 procent produkowanych na świecie paneli fotowoltaicznych pochodzi z Chiny. Państwo Środka odpowiada za 2/3 rynku rynku, którego wartość jest szacowana na 100 miliardów dolarów. Pekin posiada aspiracje stać się światowym liderem w branży energetyki wiatrowej. Prawie połowa turbin jest produkowanych w Chinach, a co godzinę z taśmy produkcyjnej schodzą dwie turbiny.

Między 2010 a 2012 rokiem chińskie władze udzieliły podmiotom działającym w sektorze czystej energii kredyty na łączną kwotę 42 miliardów dolarów. Na początku roku Pekin obiecał zamknąć 103 elektrownie węglowe oraz 500 kopalni węgla, a także zmniejszyć o 13,4 miliardów juanów inwestycje w sektor węglowy.

W styczniu 2017 roku Narodowy Urząd Energetyczny obrał cel, aby do 2030 roku 20 procent produkowanej w Chinach pochodziło z OZE. Już w 2015 roku wskaźnik ten wyniósł 12 procent. To o 2 procent więcej niż w USA.

Ponadto pod względem inwestycji w OZE Chiny zajęły pierwsze miejsce na świecie. Na początku roku tamtejsze władze obiecały, że do 2020 roku na inwestycje w energetykę odnawialną przeznaczą 2,5 biliardów juanów (367 mld dolarów) i stworzyć tym samym 10 milionów nowych miejsc pracy.

Jednocześnie USA tracą swoją pozycję globalnego lidera co ma związek z realizowaną przez prezydenta Donalda Trumpa polityką, który uważa globalne ocieplenie za szkodzący gospodarce wymysł. W czerwcu Waszyngton wystąpił z porozumienia klimatycznego co zdaniem wielu ekspertów spowodowało utratę przez USA wielu możliwości gospodarczych.

Jak informuje Time, Stany Zjednoczone dostrzegły w Chinach konkurenta, który uzyskał dostęp do technologii i zbudował niezwykle silny rynek. Jeszcze w trakcie prezydentury Baracka Obamy również Unia Europejska oskarżała Pekin o stosowanie cen dumpingowych w energetyce słonecznej. Ostatecznie Stany Zjednoczone nałożyły na chińskich dostawców paneli fotowoltaicznych cła antydumpingowe w wysokości 78 procent oraz ograniczenia importowe. Mimo to amerykańskim spółkom nie udało się wzmocnić pozycji na rynku. Zdarzało się, że spółki takie jak Suniva oraz SolarWorld ogłosiły upadłość.

Przy czym USA posiadają pewne przewagi. Stany są liderem pod względem zainstalowanych paneli słonecznych w sektorze prywatnym – 1 mln.

Jak informuje China Daily, w pierwszej połowie bieżącego roku ponad 50 procent energii elektrycznej w Państwie Środka pochodziła z „czystych źródeł” energii. O osiągnięciu poinformował Yan Pengcheng, rzecznik państwowej Komisji Rozwoju  i Reform Narodowych. Przedstawiciel rządu podkreślił, że produkcja energii ze źródeł OZE wzrosła w ciągu roku o 5,15 procent, co odpowiada redukcji zużycia węgla na poziomie 22 milionów ton. Więcej w artykule: Produkcja zielonej energii w Chinach przyśpieszyła w I połowie 2017 roku.

Mimo kolejnych rekordów Chiny są nadal uważana za kraj o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu. Ponadto odpowiada za połowę zużywanego na świecie węgla a ok. 70 procent generowanej nad Żółtą Rzeką energii pochodzi właśnie z tego surowca.

Co ciekawe Chiny mają problem z dystrybucją energii z OZE. Marnowane jest 11 procent energii słonecznej oraz 21 procent wiatrowej. Linie przesyłowe nie radzą sobie z przepływem energii. Według wyliczeń Greenpeace, zmarnowana przez Chiny energia odpowiada jej rocznemu zużyciu przez sam tylko Pekin.

Previous Article

Inwestycje MENA i Bliskiego Wschodu w OZE wzrosną do 200 miliardów dolarów

Next Article

Australijska firma inwestuje 12 milionów dolarów w technologię drukowania baterii na ogniwach słonecznych

Dodaj komentarz