Konserwatywny miliarder z USA zbudować chce największa farmę wiatrową w tym kraju

Wiatr i jego siła

Hrabstwo Carbon w Wyoming może niedługo stać się miejscem, gdzie powstanie największa farma wiatrowa w USA. Składać się będzie na nią aż 1000 turbin wiatrowych. Za tym ogromnym projektem stoi miliarder Philip Anschutz, który swojej fortuny dorobił się pracując w przemyśle naftowym.

Inwestycja może jednak być trudniejsza w realizacji niż się wydaje. Ta imponująca farma, która po uruchomieniu zasilić będzie mogła wszystkie domy w San Francisco i w Los Angeles łącznie, stawia czoła coraz większym problemom ze strony prawnej – na energię odnawialną nakładane jest coraz więcej podatków.

Wyoming jest obecnie jedynym stanem w USA, który opodatkowuje energię wiatrową. Mimo tego prawodawcy w tym stanie zamierzają jeszcze podnieść stawki podatku. Obecnie wynosi on od jednego dolara za megawatogodzinę, jednakże niebawem może wzrosnąć od trzech do pięciu dolarów. Póki co podwyżki te nie zostały uchwalone, ale może się tak stać niebawem. Władze stanu muszą w jakiś sposób uzupełnić jego budżet, który kurczy się wraz ze zmniejszającymi się wpływami podatkowymi z sektora węglowego, który w tym regionie raczej się zmniejsza.

Jeszcze w 2015 roku w Wyoming wydobywano więcej węgla niż w Zachodniej Wirginii, Kentucky, Illinois i Pennsylwanii łącznie, ale popyt na ten surowiec spada. Z drugiej strony, wiatry wiejące w Wyoming to jedne z najsilniejszych w całej Ameryce Północnej. Jak ocenia NexusMedia, elektrownie wiatrowe mogą być realną szansą dla stanu, jeśli uda się zrealizować odpowiednie projekty.

Rozbudowa sektora wiatrowego nie jest tania. Ogromna farma wiatrowa Anschutza wraz z ponad 1000 kilometrową linią przesyłową, jaka ma służyć do transportu elektryczności z farmy, to inwestycja wyceniana na około osiem miliardów. Jednocześnie powstają już dwa inne projekty wiatrowe, z których każdy pochłonął  po około 3 miliardy dolarów.

Eksperci uważają, że podnoszenie stawek podatku w tym momencie jest złym pomysłem. Jak mówi ekonomista z uniwersytetu w Wyoming Robert Godby, stan stara się walczyć z bezrobociem, opodatkowywanie inwestycji, generujących nowe miejsca pracy nie jest rozsądne.

Wielu już postrzega Wyoming jako przeciwne elektrowniom wiatrowym i deweloperom takich systemów. Co będzie, jeśli podatek od energii wiatrowej wzrośnie cztero- albo pięciokrotnie? To nie jest dobra metoda na ekonomiczny rozwój. Niepewność podatkowa także nie sprzyja przyciąganiu inwestorów – mówił Godby.

Ekonomista sugeruje, coś zupełnie odwrotnego. Powinno się zaoferować ulgi podatkowe deweloperom. Którzy budują farmy wiatrowe w Wyoming, korzystając przy tym z lokalnych zasobów, zamawiając podzespoły w stanie etc. Pozwoli to na walkę z bezrobociem, a jednocześnie nie uszczupli zbytnio budżetu stanu, bo jakkolwiek sama farma nie będzie opodatkowana, to dostawcy części niestety tak.

Jak mówi Godby, „Energia wiatrowa jest największą okazją, przed jaką stoi teraz stan”.

 

Previous Article

Dominion interesuje się zwiększeniem mocy źródeł czystej energii

Next Article

Natural Power planuje rozwój w Irlandii

Dodaj komentarz