Najsilniejsza turbina wiatrowa od Vestas

Jakiś czas temu świat obiegła informacja o największej turbinie wiatrowej offshore, modelu V164 o mocy 10 MW, produkowanym przez Vestasa. Jednak morskie instalacje wiatrowe to wciąż tylko niewielki fragment całego sektora. Trzon stanowią ciągle instalacje lądowe znacznie mniejszych mocy, ale łatwiejsze w budowie. Nie dziwi więc to, że Vestas planuje utrzymać swoją dominację również w tej części sektora. Kilka dni temu miała miejsce premiera najsilniejszej na świecie turbiny onshore. Nowy produkt firmy będzie miał moc 4,8 MW. To prawie połowa tego, co mogą zaoferować znacznie mocniejsze i trudniejsze w budowie instalacje morskie, choć wymiary giganta przypominają bardziej opcję offshore. Niemalże 160 metrów średnicy rotora i 240 metrów wysokości to wartości, z którymi naziemna energetyka wiatrowa nie miała jeszcze styczności. Taki pojedynczy wiatrak będzie w stanie zapewnić dostawy prądu dla ponad pięciu tysięcy europejskich gospodarstw domowych.

Ciekawą właściwością nowej turbiny jest jest wszechstroność. Ekstremalnie wysoka wieża umożliwi dostęp do gwałtownych, szybkich wiatrów, a całość konstrukcji zaprojektowano w taki sposób, by znacznie wydajniej korzystała z ruchów powietrza o małej i średniej prędkości. Dzięki temu rozwiązanie ma okazać się użyteczne w znacznie większej ilości miejsc niż poprzednie turbiny Vestasa – wersje dwu- i trzymegawatowe. Kolejnym krokiem było obniżenie poziomu hałasu powodowanego przez nowy produkt. Według danych producenta poziom huku zamyka się w 104 dB. To wciąż nie jest mało, albowiem 80 dB odpowiada kosiarce do trawnika, a 100 dB– działaniu młota pneumatycznego. Z drugiej strony duża wysokość sprawia, że te dźwięki są lepiej tłumione. Czy nowa turbina okaże się sensownym rozwiązaniem na terenach miejskich? Raczej nie, choć bardzo możliwe, że efektywniejsze wygłuszanie hałasu pozwoli na przysunięcie takich instalacji do gospodarstw domowych.

W tworzeniu projektu uczestniczyła również firma LM Wind Power, znany wytwórca łopatek. Wyprodukowane przez niego łopatki z włókna węglowego okazały się względnie lekkie, elastyczne i co najważniejsze – wytrzymałe. Już teraz wiadomo, że wdrożenie nowej turbiny powinno obniżyć jednostkowe koszty energii elektrycznej, pozyskiwanej w ten sposób. Jak bardzo? To się okaże dopiero w momencie wprowadzenia nowego rozwiązania do masowego użytku.

Previous Article

Rosjanie chcą zainwestować miliardy w energetykę wiatrową

Next Article

Nowe japońskie turbiny chronią wybrzeże i pozyskują energię z fal morskich

Dodaj komentarz