Tesla z bazą danych w chmurze

Samochody produkcji Tesli charakteryzują się zarówno niskimi kosztami eksploatacji, jak i wysokimi osiągami. Kilka dni temu miał miejsce wyścig, w którym model S P100DL pokonał Lamborghini Aventador w wyścigu na ćwierć mili, jednocześnie ustanawiając nowy rekord prędkości dla pojazdów klasy SUV.

Okazuje się, że już niedługo samochody marki Tesla będą mogły zaoferować jeszcze jedną, na pierwszy rzut oka niepozorną zaletę: możliwość personalizacji tych pojazdów. Wkrótce będzie można „zapisać” osobiste ustawienia tych aut w taki sposób, by móc do nich powrócić w dogodnej chwili: wystarczy, że użytkownik będzie miał pod ręką smartfon z odpowiednią aplikacją oraz kluczyk do tego modelu Tesli, by po wejściu do innego samochodu tej samej marki pojazd automatycznie przyjął nie tylko spersonalizowane ustawienia użytkownika, takie jak nachylenie foteli, lusterek czy świateł, ale także zapisane punkty w nawigacji GPS, a nawet wygląd wskaźników. Wszystkie te informacje będą przechowywane w chmurze i dostępne na wyciągnięcie ręki, a samochody Tesli prawdopodobnie będą połączone z Internetem.

Na pierwszy rzut oka możliwość personalizacji samochodu nie wydaje się zbyt potrzebną opcją. Większość kierowców wymienia swoje pojazdy co kilka – lub nawet kilkanaście – lat, więc przy tak długich przerwach pomiędzy kolejną zmianą modelu zazwyczaj znajdują oni czas, by wszystkie potrzebne zmiany i personalizacje wprowadzić ręcznie. Warto też podkreślić, że stosunkowo niewiele osób udostępnia swoje samochody komuś innemu na tyle często, by była im potrzebna możliwość automatyzacji ustawień osobistych.

Wszystko wskazuje jednak na to, że nowatorska funkcja pojazdów marki Tesla nie jest kierowana do prywatnych użytkowników. Stanowi ona raczej pierwszy krok do realizacji idei Elona Muska, zakładającej stworzenie powszechnej wypożyczalni pojazdów. Zauważył on bowiem, że samochody większości kierowców znaczną część doby spędzają w garażu. Zaproponował w związku z tym budowę powszechnego „banku Tesli”, którego użytkownicy (będący zarazem właścicielami poszczególnych aut) będą mogli czerpać zyski z udostępniania swoich pojazdów innym kierowcom. Musk planuje także wprowadzenie do puli tego „banku” flot samochodów produkcji jego firmy, które będzie można wypożyczyć osobom posiadającym odpowiednią aplikację. A kiedy już ktoś zdecyduje się na skorzystanie z pojazdu marki Tesla, będzie mógł spersonalizować jego ustawienia w kilka sekund.

Cały projekt jest jeszcze w sferze planów i nie wiadomo, kiedy będzie mógł wejść w życie. Jednak mając w pamięci poprzednie projekty i działania Elona Muska można mieć duże nadzieje, że po raz kolejny doprowadzi on do spełnienia swojej futurystycznej wizji.

  • Tagi: ,
Previous Article

Wzrost OZE w Argentynie spowalnia

Next Article

Trzydzieści sześć procent energii słonecznej USA wygenerowano w przydomowych instalacjach PV

Dodaj komentarz