Świat Udowodnił, co to znaczy “być wiernym jak pies”. Czekał na swojego właściciela przez 3 miesiące 28 maja 2020 Świat Udowodnił, co to znaczy “być wiernym jak pies”. Czekał na swojego właściciela przez 3 miesiące 28 maja 2020 Przeczytaj także Ochrona środowiska Rewolucja na dnie mórz. AI i roboty usuwają odpady, których nie widzą ludzie Inicjatywa finansowana przez Unię Europejską wprowadza innowacyjne rozwiązanie problemu zanieczyszczenia wód – flotę autonomicznych dronów i robotów przeznaczonych do sprzątania dna morskiego. Program SeaClear 2.0, będący częścią misji „Przywróćmy nasze oceany i wody”, stawia sobie za cel zmniejszenie ilości odpadów morskich o połowę do 2030 roku. Dzięki połączeniu sztucznej inteligencji z zaawansowaną inżynierią, naukowcy są w stanie lokalizować i usuwać śmieci dotychczas niewidoczne dla ludzkiego oka, zalegające na dużych głębokościach. Ochrona środowiska Liczebność kręgowców spadła o 73%. Bioróżnorodność osiąga punkty krytyczne Populacje dzikich zwierząt na świecie kurczą się w alarmującym tempie. Z najnowszego raportu wynika, że średnia liczebność monitorowanych populacji kręgowców spadła o 73% w latach 1970-2020. Naukowcy ostrzegają, że jeśli ten trend się utrzyma, ekosystemy mogą zbliżyć się do niebezpiecznych punktów krytycznych. Brzmi jak scenariusz wzruszającego filmu, ale ta historia zdarzyła się naprawdę i jest niesamowitym przykładem na to, jak silna może być więź psa z człowiekiem. Niestety koleje losu psa o imieniu Xiao Bao nie kończą się happy endem. Reklama Kiedy świat ogarnęła epidemia koronawirusa, zwierzęta siłą rzeczy, chwilowo znalazły się na drugim planie. Od czasu do czasu media obiegały informacje o tym, jak w czasie pandemii radzą sobie zwierzęta, jednak w większości dotyczyły one tych dzikich, które ośmielone przedłużającą się nieobecnością człowieka, zapuszczały się na tereny miejskie. Piękna psia lojalność Jak mogło się wydawać, na skutek pandemii Covid-19 to właśnie ludzki świat stanął na głowie. Jednak zdarzenie, do którego doszło w centrum epidemii, czyli w chińskim mieście Wuhan, dobitnie pokazuje, jak bardzo myląca jest to teza. O tym, że dla psa, to jego właściciel jest całym światem, mogli na własne oczy przekonać się pracownicy oraz pacjenci jednego z chińskich szpitali. Pies, który trafił do placówki za swoim chorym na koronawirusa właścicielem, wytrwale czekał na to, by móc wrócić z nim do domu. Historia bez happy endu Właściciel czworonoga zmarł kilka dni po tym jak został przyjęty na oddział, a pies przez kolejne 3 miesiące koczował tam, gdzie ostatni raz widział swojego pana – na szpitalnym korytarzu. W przypadku tej historii bardzo ciężko jest mówić o jakimkolwiek szczęśliwym zakończeniu. Przez okres, który pies spędził w szpitalu, opiekowała się nim kobieta pracująca na terenie placówki. Nie obyło się jednak bez skarg. W związku z nimi zwierzę musiało zostać zabrane do schroniska. Nowy dom już poszukiwany Oby rozgłos medialny, jaki w ostatnich dniach zyskała niezwykle przejmująca historia psa o imieniu Xiao Bao, przyczynił się do szybkiego znalezienia mu nowego, odpowiedniego właściciela. Procedura, która ma pomóc znaleźć sławnemu, siedmioletniemu zwierzakowi dom, już się rozpoczęła. Źródło: tvp.info Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.