Świat Udowodnił, co to znaczy “być wiernym jak pies”. Czekał na swojego właściciela przez 3 miesiące 28 maja 2020 Świat Udowodnił, co to znaczy “być wiernym jak pies”. Czekał na swojego właściciela przez 3 miesiące 28 maja 2020 Przeczytaj także Ochrona środowiska Nawet kilkadziesiąt nowych gniazd wiosną? Służby zlikwidowały szerszenia żółtonogiego pod Krakowem Pierwsze gniazdo szerszenia żółtonogiego w Polsce zostało zlikwidowane w Wielkiej Wsi pod Krakowem. Naukowcy ostrzegają jednak, że część młodych królowych mogła już opuścić kolonię i przezimować, a wiosną istnieje ryzyko powstania nowych gniazd. To niepokojąca perspektywa dla pszczelarzy, ponieważ inwazyjny gatunek poluje na pszczoły miodne i może poważnie osłabiać całe rodziny. Ochrona środowiska Import plastiku z UE zalewa Turcję. Wyzwanie ekologiczne przed szczytem klimatycznym COP31 Turcja pozostaje największym odbiorcą odpadów z tworzyw sztucznych z Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii, sprowadzając około 650 tys. ton śmieci rocznie. Brzmi jak scenariusz wzruszającego filmu, ale ta historia zdarzyła się naprawdę i jest niesamowitym przykładem na to, jak silna może być więź psa z człowiekiem. Niestety koleje losu psa o imieniu Xiao Bao nie kończą się happy endem. Kiedy świat ogarnęła epidemia koronawirusa, zwierzęta siłą rzeczy, chwilowo znalazły się na drugim planie. Od czasu do czasu media obiegały informacje o tym, jak w czasie pandemii radzą sobie zwierzęta, jednak w większości dotyczyły one tych dzikich, które ośmielone przedłużającą się nieobecnością człowieka, zapuszczały się na tereny miejskie. Piękna psia lojalność Jak mogło się wydawać, na skutek pandemii Covid-19 to właśnie ludzki świat stanął na głowie. Jednak zdarzenie, do którego doszło w centrum epidemii, czyli w chińskim mieście Wuhan, dobitnie pokazuje, jak bardzo myląca jest to teza. O tym, że dla psa, to jego właściciel jest całym światem, mogli na własne oczy przekonać się pracownicy oraz pacjenci jednego z chińskich szpitali. Pies, który trafił do placówki za swoim chorym na koronawirusa właścicielem, wytrwale czekał na to, by móc wrócić z nim do domu. Historia bez happy endu Właściciel czworonoga zmarł kilka dni po tym jak został przyjęty na oddział, a pies przez kolejne 3 miesiące koczował tam, gdzie ostatni raz widział swojego pana – na szpitalnym korytarzu. W przypadku tej historii bardzo ciężko jest mówić o jakimkolwiek szczęśliwym zakończeniu. Przez okres, który pies spędził w szpitalu, opiekowała się nim kobieta pracująca na terenie placówki. Nie obyło się jednak bez skarg. W związku z nimi zwierzę musiało zostać zabrane do schroniska. Nowy dom już poszukiwany Oby rozgłos medialny, jaki w ostatnich dniach zyskała niezwykle przejmująca historia psa o imieniu Xiao Bao, przyczynił się do szybkiego znalezienia mu nowego, odpowiedniego właściciela. Procedura, która ma pomóc znaleźć sławnemu, siedmioletniemu zwierzakowi dom, już się rozpoczęła. Źródło: tvp.info Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.