Polska Świętokrzyskie: właściciel nielegalnego składowiska odpadów pozostanie na wolności 01 lipca 2020 Polska Świętokrzyskie: właściciel nielegalnego składowiska odpadów pozostanie na wolności 01 lipca 2020 Przeczytaj także Ochrona środowiska Korowódka dębówka w Polsce. Jak ją rozpoznać i co zrobić po kontakcie z parzącymi włoskami? Korowódka dębówka pojawiła się w różnych regionach Polski, wzbudzając swoją obecnością niepokój mieszkańców i samorządów. Choć kontakt z jej gąsienicami może powodować nieprzyjemne dolegliwości zdrowotne, eksperci podkreślają, że nie ma powodów do paniki. Warto mimo to wiedzieć, jak rozpoznać ten gatunek i jak postępować w przypadku poparzenia jego charakterystycznymi włoskami. Ochrona środowiska Tysiące delfinów i ptaków przypadkowo giną w sieciach. Ukryty problem światowego rybołówstwa Jedna trzecia światowych zasobów ryb jest dziś zagrożona przełowieniem, a tysiące wielorybów, delfinów, fok i ptaków morskich w Wielkiej Brytanii każdego roku giną przypadkowo w sieciach rybackich. Naukowcy podkreślają, że odpowiednie zarządzanie połowami pozwala odbudowywać populacje ryb, ograniczać szkody dla ekosystemów i jednocześnie utrzymywać opłacalność rybołówstwa. Robert P., właściciel nielegalnego składowiska w Fałkowie w województwie świętokrzyskim, pozostanie na wolności. Zadecydował o tym Sąd Okręgowy w Kielcach. Oskarżony nielegalnie przyjmował i składował odpady, a prowadzone przez niego wysypiska płonęły już 10 razy. Reklama Spis treści ToggleBez tymczasowego aresztowaniaPożary na składowisku Roberta P.Śledztwo w sprawie płonącego składowiska26 maja br. policja zatrzymała Roberta P. Bez tymczasowego aresztowania – Sąd uznał, że nie ma przesłanek na zastosowanie tymczasowego aresztowania i środki wolnościowe wystarczą do zapewnienia właściwego toku postępowania – powiedział PAP sędzia Tomasz Durlej, rzecznik Sądu Okręgowego. – Ten pan będzie odpowiadał z wolnej stopy – dodaje. Jest to podtrzymanie argumentacji i decyzji sądu pierwszej instancji. Pożary na składowisku Roberta P. W ciągu ostatnich 12 miesięcy na terenie składowiska, które należy do spółki Roberta P., odpady płonęły aż 10 razy. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska zakazał przywożenia tam kolejnych ilości, a właściciel miał do 20 lutego uprzątnąć teren. Do tej pory jednak tego nie zrobił. Śledztwo w sprawie płonącego składowiska Śledztwo ruszyło w 2019 roku. Prokuraturze udało się zebrać odpowiednio duży materiał dowodowy, zeznania świadków, a także oględziny z miejsc, gdzie doszło do pożaru składowanych odpadów wraz z opinią biegłych. Dolnośląskie: Góra śmieci zablokowała drogę 26 maja br. policja zatrzymała Roberta P. Robert P. zgodnie z oskarżeniem prokuratury miał przyjmować odpady wbrew warunkom określonym w pozwoleniu do takiej działalności. Odpady były narażone na bezpośrednie oddziaływanie czynników atmosferycznych, co wywołało aż pięciokrotny samozapłon. Pożary mogły zagrażać życiu i zdrowiu wielu osób, a także uszkodzić cudze mienie. Robert P. złożył wyjaśnienia, ale nie przyznaje się do winy. Źródło: portalkomunalny.pl, pap.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.