Polska Świętokrzyskie: właściciel nielegalnego składowiska odpadów pozostanie na wolności 01 lipca 2020 Polska Świętokrzyskie: właściciel nielegalnego składowiska odpadów pozostanie na wolności 01 lipca 2020 Przeczytaj także Ekologia Dłuższe użytkowanie zamiast recyklingu? Badanie nad redukcją śladu węglowego rynku fast fashion Naukowcy sprawdzili, które elementy cyklu życia ubrań odpowiadają za największą część ich wpływu na klimat. Porównali poliestrowe i bawełniane koszulki produkowane w modelu fast fashion, analizując ich drogę od produkcji, przez transport i użytkowanie, aż po utylizację. Wyniki pokazują, że ograniczenie śladu węglowego nie musi zaczynać się od samego recyklingu. Polska Protest polskich maszynistów. Rząd zapowiada surowsze kary dla kierowców W Polsce trwa protest maszynistów, podczas którego pociągi przejeżdżające przez przejazdy kolejowo-drogowe mają zwalniać do 20 km/h. Członkowie Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych domagają się reakcji na rosnące zagrożenie na przejazdach, a impulsem do protestu był środowy wypadek w Sokolnikach Suchych, w którym zginęła pasażerka. Robert P., właściciel nielegalnego składowiska w Fałkowie w województwie świętokrzyskim, pozostanie na wolności. Zadecydował o tym Sąd Okręgowy w Kielcach. Oskarżony nielegalnie przyjmował i składował odpady, a prowadzone przez niego wysypiska płonęły już 10 razy. Spis treści ToggleBez tymczasowego aresztowaniaPożary na składowisku Roberta P.Śledztwo w sprawie płonącego składowiska26 maja br. policja zatrzymała Roberta P. Bez tymczasowego aresztowania – Sąd uznał, że nie ma przesłanek na zastosowanie tymczasowego aresztowania i środki wolnościowe wystarczą do zapewnienia właściwego toku postępowania – powiedział PAP sędzia Tomasz Durlej, rzecznik Sądu Okręgowego. – Ten pan będzie odpowiadał z wolnej stopy – dodaje. Jest to podtrzymanie argumentacji i decyzji sądu pierwszej instancji. Pożary na składowisku Roberta P. W ciągu ostatnich 12 miesięcy na terenie składowiska, które należy do spółki Roberta P., odpady płonęły aż 10 razy. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska zakazał przywożenia tam kolejnych ilości, a właściciel miał do 20 lutego uprzątnąć teren. Do tej pory jednak tego nie zrobił. Śledztwo w sprawie płonącego składowiska Śledztwo ruszyło w 2019 roku. Prokuraturze udało się zebrać odpowiednio duży materiał dowodowy, zeznania świadków, a także oględziny z miejsc, gdzie doszło do pożaru składowanych odpadów wraz z opinią biegłych. Dolnośląskie: Góra śmieci zablokowała drogę 26 maja br. policja zatrzymała Roberta P. Robert P. zgodnie z oskarżeniem prokuratury miał przyjmować odpady wbrew warunkom określonym w pozwoleniu do takiej działalności. Odpady były narażone na bezpośrednie oddziaływanie czynników atmosferycznych, co wywołało aż pięciokrotny samozapłon. Pożary mogły zagrażać życiu i zdrowiu wielu osób, a także uszkodzić cudze mienie. Robert P. złożył wyjaśnienia, ale nie przyznaje się do winy. Źródło: portalkomunalny.pl, pap.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.