Ochrona środowiska Czesi chcą dostępu do morza. Przekopią kanał wodny do Polski 12 października 2020 Ochrona środowiska Czesi chcą dostępu do morza. Przekopią kanał wodny do Polski 12 października 2020 Przeczytaj także Ochrona środowiska Korowódka dębówka w Polsce. Jak ją rozpoznać i co zrobić po kontakcie z parzącymi włoskami? Korowódka dębówka pojawiła się w różnych regionach Polski, wzbudzając swoją obecnością niepokój mieszkańców i samorządów. Choć kontakt z jej gąsienicami może powodować nieprzyjemne dolegliwości zdrowotne, eksperci podkreślają, że nie ma powodów do paniki. Warto mimo to wiedzieć, jak rozpoznać ten gatunek i jak postępować w przypadku poparzenia jego charakterystycznymi włoskami. Ochrona środowiska Tysiące delfinów i ptaków przypadkowo giną w sieciach. Ukryty problem światowego rybołówstwa Jedna trzecia światowych zasobów ryb jest dziś zagrożona przełowieniem, a tysiące wielorybów, delfinów, fok i ptaków morskich w Wielkiej Brytanii każdego roku giną przypadkowo w sieciach rybackich. Naukowcy podkreślają, że odpowiednie zarządzanie połowami pozwala odbudowywać populacje ryb, ograniczać szkody dla ekosystemów i jednocześnie utrzymywać opłacalność rybołówstwa. Informacja brzmi, jak kreatywny żart na prima aprilis. Tymczasem są to realne plany czeskiego rządu, które ujawnił na Twitterze czeski minister transportu Karel Havliček. Inwestycja zakłada budowę kanału wodnego do ujścia Morza Bałtyckiego tak, aby Czesi uzyskali dostęp do Bałtyku. Reklama Śmiała i droga inwestycja Plan Czechów jest śmiały i kosztowny. Jeśli dojdzie do skutku, będzie to jedna z najdroższych inwestycji gospodarki wodnej w Europie. Technicznie rzecz biorąc, kanał miałby 40 m szerokości i 5 metrów głębokości. Łączyłby z jednej strony Odrę z Bałtykiem oraz z Dunajem i Morzem Czarnym. Susza rolnicza znika po deszczach. Susza hydrologiczna wciąż jest problemem Nasi sąsiedzi chcą przekonać polski rząd do wspólnego działania nad powstaniem kanału. Koszt przedsięwzięcia ma wynosić 0,5 mld euro ze strony czeskiej i 1 mld ze strony polskiej. Celem ma być wzmocnienie wymiany towarów pomiędzy portami Szczecin- Świnoujście a Wrocławiem i Górnym Śląskiem oraz Czechami. Jak czytamy na Twitterze czeskiego ministra: Ważny krok w celu umocnienia transportowego, gospodarczego, energetycznego, wodnego i rekreacyjnego regionu morawsko-śląskiego. Międzynarodowy projekt wzmocnienia żeglugi Odry na odcinku Koźle – Ostrawa dostał właśnie zielone światło dla rządu. „Najgłupszy pomysł w historii”? Czeski projekt spotkał się ze zdecydowanym sprzeciwem ekologów. Twierdzą oni, że może on wywołać poważną katastrofę ekologiczną i hydrologiczną. Czy w Polsce zabraknie wody pitnej? Światowy Dzień Rzek Organizacja Greenpeace nie zostawia na inwestycji suchej nitki, określając ją na swoim Twitterze najgłupszym pomysłem w historii. Gdyby była nagroda za najbardziej bezsensowny projekt, ten kanał byłby gorącym kandydatem, a krytyka ekspertów i opinii publicznej jest dość oczywista. Ekonomiczne i ekologiczne samobójstwo, korytarz zniszczyłby pozostałości stosunkowo naturalnych ekosystemów i miałby negatywny wpływ na krajobraz i reżim wodny. O bezsensowności ekonomicznej i gospodarczej projektu wypowiada się również Adrian Furgalski, prezes zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. Twierdzi on, że kanał pogłębi tylko kryzys wodny, z jakim zmaga się Polska i nie przyniesie żadnych wymiernych korzyści. – Żadne inwestycje w drogi wodne nie są nam potrzebne. Zlikwidowany właśnie resort ministra Grabarczyka (Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej – red.) za 100 mld zł chciał regulować rzeki. Niszczymy przyrodę, zwiększamy efekt powodziowy, a w Polsce nie ma wody w rzekach, żeby nimi pływać. Źródło: money.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.