Ochrona środowiska Pierwszy podwodny protest klimatyczny 31 marca 2021 Ochrona środowiska Pierwszy podwodny protest klimatyczny 31 marca 2021 Przeczytaj także Ochrona środowiska Podnoszący się poziom mórz ogranicza siedliska ptaków. Znaczenie ochrony terenów podmokłych Rosnący poziom mórz może w przyszłości zagrozić nadmorskim terenom podmokłym, a wraz z nimi ptakom, które wykorzystują je jako miejsca żerowania, odpoczynku i rozrodu. Naukowcy wskazali, że zmiany klimatu mogą negatywnie wpływać nie tylko na same siedliska, ale również na populacje ptaków brzegowych. Ochrona środowiska Żubry coraz bliżej ludzi. Eksperci wskazują na siedliska i dostęp do pokarmu Żubry zaczynają być zauważane w pobliżu pól, miejscowości i ludzkich domów z coraz większą częstotliwością. Jak podkreślają eksperci, nie oznacza to jednak, że w Polsce jest ich za dużo – konflikty z największym lądowym ssakiem Europy często wynikają z niewłaściwego zarządzania siedliskami, zbyt bliskiego kontaktu z człowiekiem oraz ograniczonej dostępności pokarmu w niektórych miejscach. 24-letnia Shaama Sandooyea jest badmintonistką, ale też działaczką na rzecz klimatu i biologiem morskim. W marcu przyłączyła się do globalnego strajku klimatycznego na Oceanie Indyjskim. Zanurkowała z tabliczką z napisem „Youth Strike for Climate”. Wszystko po to, aby zwrócić uwagę na problemy ekosystemu podwodnego. Wstrzymać oddech Zdjęcie Shaamy obiegło cały świat i stało się już symbolem walki o klimat. Aktywistka wypłynęła na ocean na pokładzie łodzi Greenpeace wraz z innymi naukowcami i ekologami. Zeszła pod wodę w Saya de Malha Bank, 735 km od wybrzeża Seszeli. Znajdują się tam rozległe łąki porośnięte trawą morską. Był to pierwszy podwodny protest na świecie. W ten sposób Shaama chciała zwrócić uwagę na ochronę podwodnego ekosystemu utworzonego przez trawy morskie. Podwodny świat Ogromny pas trawy morskiej na brzegu Saya de Malha ma wielkie znaczenie dla klimatu. Spełnia ważną rolę w pochłanianiu dwutlenku węgla, a także jest miejscem życia i źródłem pożywienia dla wielu gatunków morskich, m.in. żółwi zielonych. Świat traci około 7% trawy morskiej rocznie z powodu wzrostu temperatury oceanu wywołanej zmianami klimatu. – W oceanie jest dużo życia, o którym nie mamy pojęcia, a które jest magiczne. Nie powinno cierpieć z powodu decyzji, które podejmują inni ludzie – powiedział Sandooyea. Ochrona bioróżnorodności Uczestnicy protestu chcieli zwrócić uwagę na cel ONZ, jakim jest ochrona co najmniej 30% ziemi i oceanów na naszej planecie do 2030 roku. Zdaniem wielu naukowców ten cel musi zostać osiągnięty, aby uchronić nas od kryzysu związanego ze zmianą klimatu i utratą różnorodności biologicznej. Dla młodej aktywistki protest miał też wymiar osobisty. Brzegi Saya de Malha to jej dom. Obawia się, że zwiększony ruch żeglugowy zniszczy te tereny. Wyniki badania Geophysical Research Letters pokazują, że obawy te nie są bezpodstawne. Globalny ruch żeglugowy w latach 1992–2012 wzrósł czterokrotnie, a jeden z największych wzrostów odnotowano na Oceanie Indyjskim. Zagrożenie zniszczeniem trawy morskiej to nie jedyny problem, z jakim zmaga się Mauritius. W lipcu 2020 roku, kiedy japoński statek uderzył w rafę koralową, do wody wylało się ok. 1000 ton ropy. Ropa trafiła też na okoliczne plaże. Katastrofa ekologiczna na Mauritiusie: martwe delfiny źródło: weforum.org Zdjęcie główne: Tommy Trenchard, Greenpeace Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.