Agrofotowoltaika – czy rolnicy mogą polubić OZE?

Agrofotowoltaika – czy rolnicy mogą polubić OZE?

Czy pola uprawne mogą służyć do innych celów niż rola? Okazuje się, że to również znakomite tereny dla rozwoju farm fotowoltaicznych. Jak to możliwe? Zarówno rolnictwo, jak i panele PV korzystają z potencjału promieni słonecznych. Poznaj korzyści agrofotowoltaiki.

Podcast

Agrofotowoltaika – co to jest?

Fotowoltaika wykorzystywana do zasilania gospodarstw rolnych to nic nowego. W Polsce coraz
większa grupa rolników korzysta z tego rozwiązania, zwłaszcza w kontekście mikroinstalacji. Jednak
pola uprawne mogą być znakomitą powierzchną pod farmy fotowoltaiczne. Istnieje wiele przykładów
na świecie i w Europie, że to rozwiązanie sprawdza się. Co więcej, agrofotowoltaika znajduje coraz więcej zwolenników zarówno wśród producentów rolnych, producentów energii słonecznej, jak i osób odpowiedzialnych za legislację takich przedsięwzięć w różnych krajach UE. Jak to działa?

Panele fotowoltaiczne są ulokowane na specjalnych konstrukcjach, tuż ponad uprawami. Stanowią zatem zadaszenie, które chroni rośliny przed różnymi warunkami atmosferycznymi (wiatrem, deszczem, gradem, upałami). Taka instalacja to podwójna korzyść. Produkuje dużą ilość ekologicznego, darmowego prądu, a
jednocześnie zapewnia zabezpieczenie plantacji, tak aby zbiory nie zostały uszkodzone przez zjawiska
pogodowe.

Największa instalacja agrofotowoltaiczna w Europie

W chwili obecnej powstaje największa w Europie farma fotowoltaiczna wykonana w koncepcji agrofotowoltaiki. Nie tracąc powierzchni tylko pod fotowoltaikę serbska firma Agrosolar Kula buduje farmę słoneczną o mocy 660 MW. Pod panelami będą uprawiane rośliny, które lubią zacieniony teren. 

Budowa ruszyła w kwietniu 2022 roku i ma się zakończyć w przyszłym roku. Jej koszt to 340 mln euro. Będzie to największa farma fotowoltaiczna w Europie, która zdetronizuje hiszpańską elektrownię słoneczną o mocy 500 MW. Największa na świecie elektrownia agrofotowoltaiczna, o mocy ponad 700 MW, mieści się na pustyni Gobi, na ogromnej plantacji jagód.

W holenderskim Babberich od kilku lat funkcjonuje farma agrofotowoltaiczna nad uprawami malin. Instalację zbudowała spółka GroenLeven. Jest ona złożona z 10250 modułów fotowoltaicznych o łącznej mocy 2,7 MWp. Pokrywa 3,2 ha pola malinowego. Rocznie produkuje energię odpowiadającą zapotrzebowaniu 1250 gospodarstw domowych. W tym przypadku, aby całkowicie nie zacienić krzewów owocowych, wykorzystano specjalnie opracowane półprzezroczyste moduły. Zapewniają one roślinom dostęp do światła, a dodatkowo chronią je przed ekstremalną pogodą. Właściciel pola – Piet Albers  – wcześniej zakrywał uprawy foliowymi tunelami, które musiał wymieniać co 6 lat. 

Rezerwa powierzchni pod fotowoltaikę

Według ostatniego raportu think-tanku EMBER, Unia Europejska wytworzyła od maja do sierpnia 12% energii elektrycznej z fotowoltaiki, co pozwoliło uniknąć potencjalnego importu gazu kopalnego o wartości 29 mld euro. Barierami w dalszym rozwoju fotowoltaiki są trudności administracyjne w budowie instalacji na dachach, tj. w Polsce proces ten potrafi trwać nawet 2 lata i niekoniecznie musi zakończyć się powodzeniem, oraz coraz większy kłopot z dostępem do gruntów. 

 Obecnie w Polsce możemy budować na gruntach klasy IV lub słabszych. Agrofotowoltaika jest odpowiedzią, jak połączyć ogień i wodę, czyli zaspokoić bezpieczeństwo żywnościowe z bezpieczeństwem energetycznym. Błędem byłaby możliwość budowania farm fotowoltaicznych na dobrych klasach gruntu kosztem np. zbóż czy innych upraw. Natomiast należy zacząć ułatwiać budowę elektrowni słonecznych nad tymi roślinami. Dzięki temu wykorzystamy grunt, ale także w ten sposób można chronić rośliny przed coraz bardziej palącym słońcem.  Dzisiaj tak naprawdę Ustawodawca nie rozróżnia typowej farmy fotowoltaicznej od instalacji agrofotowoltaicznej i należy jak najszybciej rozpocząć dyskusję na ten tematwyjaśnia Maciej Borowiak, Członek Zarządu Stowarzyszenia Branży Fotowoltaicznej Polska PV.

Agrofotowoltaika w świetle nauki

Zagadnieniami agrofotowoltaiki od lat zajmują się naukowcy. Pracownicy Katolickiego Uniwersytetu Lowańskiego w Belgii opracowali sposób oceny projektu agrofotowoltaicznego. Okazuje się, że ogromny potencjał takiej energetyki znajduje się na polach obsiewanych i obsadzanych roślinami cieniolubnymi.

Belgijscy uczeni opracowali metodę geometryczną, dzięki której możliwe jest oszacowanie optymalnego wykorzystania terenu pod instalację agrofotowoltaiczną na podwyższeniach na polach w całej Europie, gdzie grunty rolne stanowią 28% całej powierzchni. Do roślin cieniolubnych zalicza się między innymi ziemniaki. Są one uprawiane na 1% pól w Europie, przede wszystkim w Belgii, Holandii, Niemczech, Polsce i Rumunii. Na tych polach można zamontować instalacje fotowoltaiczne, które będą funkcjonowały w symbiozie z roślinami o łącznej mocy 1290 GW.

Agrofarmy w Polsce

Piotr Markowski, prezes firmy CORAB S.A., członka SBF Polska PV twierdzi, że branża fotowoltaiczna jest optymistycznie  nastawiona do wykorzystania energii słonecznej w agrobiznesie. W Polsce wystarczyłoby zagospodarować pod energię słoneczną zaledwie jeden procent areału łąk, aby podwoić obecne możliwości. Agroinstalacje mogą przynosić inny pozytywny skutek, niż tylko pozyskiwanie energii elektrycznej. Część produkcji roślinnej nie potrzebuje dużego nasłonecznienia. Systemy fotowoltaiczne mogą chronić uprawy przed m.in. nadmiernym działaniem promieni słonecznych czy np. gradem lub nawałnicami. 

Z badań Instytutu Energetyki Odnawialnej dla najnowszego Raportu o polskim rynku PV wynika że 47 % firm EPC myśli o rozwinięciu działalność w obszarze systemów nadążnych oraz agrofotowoltaik. Tu nie ma przypadku. Jest za to możliwość oszczędności lub zarobku na produkcji energii elektrycznej. Duże areały dają duże możliwości, jeśli chodzi o fotowoltaikę. Stabilny dostęp do energii w rozsądnych cenach przekłada się później na akceptowalne dla konsumentów ceny żywności. W przypadku sektora rolniczego atrakcyjne są m.in. wolnostojące instalacje pionowe, które mogą jednocześnie stanowić ogrodzenia terenu uprawy lub np. miejsca wypasu zwierząt – podkreśla Piotr Markowski z CORAB S.A

Agrofotowoltaika przyczynia się do zrównoważonego rozwoju oraz ochrony i poprawy bioróżnorodności i ekosystemu. Warto dodać, że wg badań amerykańskiego Oregon State University, prowadzenie upraw pod panelami słonecznymi pomaga obniżyć ich temperaturę, zwiększając wydajność nawet o 10 procent. To szczególnie istotne w przypadku braku regularnych opadów. 

W dobie postępujących zmian klimatycznych, które w Polsce skutkują suszami, a także niedoborach w produkcji energii elektrycznej, wynikającymi z ogólniej sytuacji surowcowej i gospodarczo-politycznej, niezbędne są działania stymulacyjne ze strony państwa, jeśli chodzi o fotowoltaikę na obszarach rolniczych. Nie oczekujemy wsparcia finansowego. Wystarczy wprowadzić ułatwienia w przepisach dotyczących  montażu instalacji o większej mocy, umożliwić i przyspieszyć proces budowy systemów PV na określonych klasach gruntów lub wprowadzić oddzielny „koszyk aukcyjny” dla projektów agrofotowotaicznych. Liberalizacja przepisów dałaby solidny bodziec dla rozwoju energii odnawialnej na terenach uprawowych i hodowlanych – dodaje Piotr Markowski

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.