Biogazownia Biogazownie w miastach: czy odpady z restauracji mogą zasilać zieloną rewolucję? 08 maja 2025 Biogazownia Biogazownie w miastach: czy odpady z restauracji mogą zasilać zieloną rewolucję? 08 maja 2025 Przeczytaj także Biogazownia Biometan ze wsparciem do 20 lat. Rząd przyjął projekt aukcji dla dużych instalacji Polski rynek biometanu nadal pozostaje na początkowym etapie, mimo dużego potencjału surowcowego. Przyjęty przez Radę Ministrów projekt systemu aukcyjnego ma… Biogazownia Dlaczego Polska nie wykorzystuje potencjału biogazu. Problem serwisu i infrastruktury Polska ma ogromny potencjał produkcji biogazu i biometanu, ale wykorzystuje go w bardzo ograniczonym zakresie. Choć inwestycje rosną, sektor wciąż hamują bariery techniczne, infrastrukturalne i serwisowe. Czy miejskie biogazownie to klucz do czystego powietrza, walki z marnowaniem jedzenia i niższych rachunków za energię? W Europie coraz wyraźniej słychać głosy, że warto tę ścieżkę przetestować — szczególnie w czasach, gdy każda tona odpadu może być także źródłem energii. Reklama Spis treści ToggleZielona transformacja, która zaczyna się pod ziemiąGospodarka o obiegu zamkniętym: praktyka, nie tylko hasłoPotencjał technologii i nowego modeluPrzepisy w służbie zmianomCo z Polską? Zielona transformacja, która zaczyna się pod ziemią Kiedy myślimy o zielonej transformacji, najczęściej przywołujemy wielkie farmy wiatrowe czy panele fotowoltaiczne na dachach domów. Tymczasem przyszłość odnawialnych źródeł energii może rozwijać się tuż pod powierzchnią miast – dosłownie, w piwnicach, na terenach przemysłowych czy w zapomnianych przestrzeniach technicznych. W Wielkiej Brytanii coraz głośniej mówi się o potrzebie wdrażania lokalnych, miejskich biogazowni wykorzystujących fermentację beztlenową. Startupy i eksperci branżowi wskazują, że bioodpady z gastronomii, handlu i placówek publicznych mogłyby być przekształcane w energię cieplną, elektryczną lub biometan. Takie instalacje — w zależności od skali dzielnicy i skuteczności selektywnej zbiórki — mogłyby przetwarzać od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu tysięcy ton bioodpadów rocznie. To koncepcja, która pokazuje, jak zrównoważony rozwój może być lokalny, praktyczny i społecznie sprawiedliwy — choć na razie pozostaje na etapie idei i wstępnych analiz. Mieszkańcy kontra biogazownia. 1,9 MW czystej energii, ale nie w sąsiedztwie? Gospodarka o obiegu zamkniętym: praktyka, nie tylko hasło Miasta produkują ogromne ilości odpadów organicznych – resztki z gastronomii, sklepów spożywczych, kuchni szkolnych czy szpitalnych. Zbyt często trafiają one na składowiska, generując emisje metanu i CO₂. Tymczasem te same odpady mogą zasilać lokalne sieci ciepłownicze, ogrzewać wodę w żłobkach, ładować autobusy elektryczne lub być źródłem biometanu dla miejskich flot. W krajach Europy Zachodniej rośnie zainteresowanie takim podejściem. Zamiast jednej wielkiej elektrowni – wiele mniejszych, rozproszonych instalacji. Zamiast centralizacji – lokalne pętle cyrkularne, które skracają łańcuchy energetyczne i obniżają emisje związane z transportem. Potencjał technologii i nowego modelu Zgodnie z szacunkami organizacji WRAP UK, miejskie biogazownie mogą być istotnym elementem przejścia do gospodarki o obiegu zamkniętym. Dzięki fermentacji beztlenowej możliwe jest przekształcenie odpadów w biogaz, który następnie może być wykorzystany do produkcji energii elektrycznej lub biometanu, wtłaczanego do miejskiej sieci gazowej. Takie instalacje miałyby potencjał pokrywania części lokalnych potrzeb energetycznych – szczególnie jeśli zostaną połączone z miejskimi systemami ciepłowniczymi lub transportowymi. Dodatkowo, mogłyby stworzyć miejsca pracy i pobudzić lokalne rynki usług środowiskowych. Jednak jak dotąd — w tym także w Wielkiej Brytanii — tego typu rozwiązania pozostają raczej przedmiotem koncepcji i planów, a nie działających inwestycji. Przepisy w służbie zmianom W kwietniu 2025 roku w Anglii zaczęły obowiązywać nowe przepisy w ramach programu Simpler Recycling. Nakładają one na firmy zatrudniające powyżej 10 pracowników obowiązek selektywnej zbiórki odpadów spożywczych. To przełomowe działanie legislacyjne, które ma szansę połączyć regulacje środowiskowe z rynkowymi impulsami do innowacji. Startupy i inwestorzy z sektora OZE liczą, że nowe przepisy stworzą przestrzeń do wdrażania lokalnych modeli energetycznych — w tym właśnie miejskich biogazowni. Na razie jednak są to tylko propozycje — zanim staną się rzeczywistością, potrzebne będą inwestycje, zezwolenia, a przede wszystkim gotowość miast do integracji takich systemów z już funkcjonującą infrastrukturą. Co z Polską? W Polsce działa wiele biogazowni, jednak dominują te przy gospodarstwach rolnych, oczyszczalniach ścieków lub wysypiskach. Miejskie instalacje przetwarzające odpady z restauracji, szkół, sklepów czy osiedli mieszkaniowych wciąż są wyjątkiem — a w zasadzie ich po prostu nie ma. To pokazuje, jak wiele mamy jeszcze do zrobienia. W obliczu rosnących cen energii, problemu marnowania żywności i wyzwań środowiskowych, lokalne biogazownie mogłyby odegrać kluczową rolę w transformacji energetycznej dużych aglomeracji. Czasem wystarczy zajrzeć do kontenera z odpadkami, by dostrzec, jak wiele energii wyrzucamy każdego dnia — dosłownie. Zobacz też: Domowa biogazownia w twoim ogródku. Nowy trend w ekologii Źródło: GOV.UK, WRAP UK, Dark Green Group, ReLondon Fot.: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.