Biomasa leśna – OZE czy nie?

“UE musi chronić lasy, a nie spalać je, by produkować energię”. Tak brzmi apel do Komisji Europejskiej. W znowelizowanej ustawie o OZE z października 2020 r. pojawiła się nowa definicja drewna energetycznego, która wciąż budzi kontrowersje.

Nie spalajmy drzew

Autorzy apelu skierowanego do KE oraz przywódców państw członkowskich UE pt.“UE musi chronić lasy, a nie spalać je, by produkować energię”, jednoznacznie wskazują na negatywne skutki spalania biomasy leśnej na potrzeby energetyczne. Rekomendują obniżenie emisji poprzez odejście od drewna energetycznego i zastąpienie go innymi źródłami energii odnawialnej: energią wiatrową, słoneczną, czy wodną. Według badaczy i autorów petycji niepokojący jest również fakt, iż oprócz tychże źródeł, energia z biomasy leśnej ma także ulec zwiększeniu.

Wskaźnik źródeł energii do 2030 roku, źródło: World energy, technology, and climate policy Outlook.WETO 2030

Według wnioskodawców spalanie biomasy leśnej jest niezgodne art. 191 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, który nakazuje polityce środowiskowej UE przyczyniać się do poprawy jakości środowiska i walki ze zmianami klimatu. Pod apelem podpisało się dotychczas blisko 96 tys. osób.

Dzisiaj wiemy, że spalanie drewna nie obniża emisji CO2, a wzmaga ją. Masowe wycinki lasów również nie mają pozytywnego skutku dla ekosystemów i ich mieszkańców. Dodatkowym zagrożeniem wynikającym ze wzrastającego popytu na biomasę, jest nielegalny handel drewnem. Wielu naukowców określa jasno swoje stanowisko – biomasa leśna nie jest zieloną energią. Dotyczy to zarówno drzew rosnących, jak i martwych, które spoczywają w lesie, pełniąc wiele funkcji w tych ekosystemach.

Biomasa pochodzenia leśnego 

Biomasę wykorzystuje się na dużą skalę w przemyśle energetycznym, a jej źródła są różnego pochodzenia. Głównymi źródłami drewna opałowego jest las, pobocza dróg, sady, zakłady typu tartaki, składowiska drewna opałowego i plantacje specjalnie hodowanych drzew, np. wierzby energetycznej.

W swojej pracy napisanej na Wydziale Energetyki i Paliw AGH pt. “Stanowcze NIE dla spalania i współspalania biomasy leśnej w Polsce”, Anna Idzikowska poruszyła sporne kwestie związane ze spalaniem drewna. Autorka wyraża obawy na temat wzrostu importu drewna z Polski, maksymalnego wykorzystania biomasy leśnej do celów energetycznych oraz dużego wzrostu pozyskiwania drewna w skali roku. 

Polski las

W Polsce 1 km2 lasu wychwytuje średnio rocznie 20 kilo ton CO2, zwracając do atmosfery 14 kilo ton tlenu. Wycinka drzew na potrzeby spalania wiąże się z dodatkową emisją gazów cieplarnianych, co jest sprzeczne z polityką unijną, dążącą do neutralności klimatycznej.

Nasz kraj dąży do uzyskania neutralności energetycznej do 2050 roku. Czy Polska nadal będzie wykorzystywać na dużą skalę materiał energetyczny z biomasy leśnego pochodzenia? Po kontrowersyjnej zmianie definicji drewna energetycznego pojawiło się wiele głosów sprzeciwu. 

W Polsce nie wykształciliśmy odpowiednich instrumentów wspomagających własne zasoby tego surowca oraz fakt, że prowadząc politykę zalesiania nasz ekosystem leśny sam mógłby wygrać walkę z emisjami CO2 bez narażania naszej przestarzałej infrastruktury technicznej na dodatkowe straty. czytamy w pracy Anny Idzikowskiej.

URE wyjaśnia

6 kwietnia 2021 roku Urząd Regulacji Energetyki podał, że ustanowiona 1 października definicja drewna energetycznego jest czasowa i ma potrwać do 31 grudnia 2021 roku. 

Urząd skonkretyzował, czym jest drewno energetyczne:

1)     surowiec drzewny niebędący drewnem tartacznym i skrawanym, stanowiącym dłużyce, kłody tartaczne i skrawane oraz niebędący materiałem drzewnym powstałym w wyniku procesu celowego rozdrobnienia tego surowca drzewnego;

2)     produkty uboczne będące efektem przetworzenia surowca drzewnego, niezanieczyszczone substancjami niewystępującymi naturalnie w drewnie;

3)     odpady, będące efektem przetworzenia surowca drzewnego, niezanieczyszczone substancjami niewystępującymi naturalnie w drewnie, zagospodarowywane zgodnie z hierarchią sposobów postępowania z odpadami.

Dzisiaj URE podaje, że wielu uczestników rynku energii podaje “wątpliwości interpretacyjne dotyczące tejże ustawy”. Jednak kwestią, na której skupia się URE są wyłącznie odpady drzewne – kora, odziomki, trociny, wióry itp., a nie całościowy problem związany z kwestią biomasy leśnej i licznych kontrowersji pojawiających się wokół zagadnienia, czy biomasa leśna jest odnawialnym źródłem energii? Jeśli tak, to jaką funkcję mają pełnić te źródła w obliczu ochrony środowiska i transformacji energetycznej?

źródło: you.wemove.eu, cire.pl, ure.gov.pl